TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1917: Ofensywa Kiereńskiego i jej klęska

Kontrofensywa w Galicji Wschodniej

Daty:
19–28 lipca 1917
Front:
Front wschodni
Miejsce:
Galicja Wschodnia od Złoczowa, Zborowa i Załoźców nad górnym Seretem przez Tarnopol, Trembowlę, Brzeżany, Halicz i Stanisławów po Kołomyję i graniczną rzekę Zbrucz (Austro-Węgry, dziś Ukraina)
Strony:
Niemcy i Austro-WęgryLeopold Bawarski, Max Hoffmann, Eduard von Böhm-Ermolli, Arnold von Winckler, Felix von Bothmer, Karl Křitek
RosjaAleksiej Brusiłow, Aleksiej Gutor, Ławr Korniłow, Iwan Erdeli, Piotr Bałujew
Wynik:
Zwycięstwo państw centralnych. Rosyjska 11 Armia rozsypała się już w pierwszych dniach, a za nią cofnęły się 7 i 8 Armia. Rosjanie stracili niemal całą Galicję Wschodnią i zatrzymali się dopiero na granicy nad Zbruczem.
Autor:
Natalia
Tagi:
Rosja, Niemcy, Austro-Węgry, Galicja

Kontrofensywa w Galicji Wschodniej była odpowiedzią państw centralnych na ofensywę Kiereńskiego, ostatnie wielkie natarcie armii rosyjskiej w tej wojnie. 19 lipca 1917 roku niemieckie dywizje, ściągnięte w pośpiechu z frontu zachodniego, uderzyły na wąskim odcinku między Zborowem a Zwyżeniem, na północny wschód od Złoczowa. Rosyjska 11 Armia, która jeszcze trzy tygodnie wcześniej sama atakowała, rozpadła się w ciągu dwóch dni. Jej żołnierze masowo porzucali okopy i odmawiali kontrataków. W ślad za nią musiały się wycofać sąsiednie 7 i 8 Armia. 25 lipca Niemcy weszli do Tarnopola, który Rosjanie trzymali od sierpnia 1914 roku, a dzień wcześniej Austriacy odzyskali Stanisławów. Pod koniec lipca front stanął nad Zbruczem, rzeką graniczną między Galicją a Rosją.

Nazwa i daty

Polska literatura nie ma utrwalonej nazwy tej operacji. W niemieckich i austriackich opracowaniach jest to „kontrofensywa w Galicji Wschodniej” albo „kontruderzenie na Tarnopol”, angielska Wikipedia nazywa ją ofensywą tarnopolską, rosyjska literatura mówi o przełamaniu tarnopolskim. Brytyjska chronologia wojny pisze o bitwie we wschodniej Galicji i datuje ją na 18–28 lipca.

Przyjmujemy daty 19–28 lipca 1917 roku. Według austriackiej historii oficjalnej (Österreich-Ungarns letzter Krieg, tom VI) ostrzał artyleryjski otwarto 19 lipca o trzeciej rano, a piechota ruszyła o dziesiątej. Rosyjskie źródła podają tę samą datę, 6 lipca według kalendarza juliańskiego. Data 18 lipca w brytyjskiej chronologii nie znajduje potwierdzenia w opisach walk. Już 17 lipca baterie niemiecko-austriackiej Armii Południowej zaczęły jednak pozorujący ostrzał pozycji rosyjskich dalej na południe, pod Brzeżanami, który miał odwrócić uwagę od miejsca prawdziwego uderzenia. Za koniec operacji przyjmujemy 28 lipca. 27 lipca wieczorem dowódca grupy armii, generał pułkownik Eduard von Böhm-Ermolli, nakazał zająć nad Zbruczem stałe pozycje, a 28 lipca główne siły grupy uderzeniowej spod Złoczowa zatrzymały się półkolem na wschód od Tarnopola, a niemieckie oddziały doszły do Zbrucza pod Husiatynem. Na południe od Dniestru pościg trwał jeszcze kilka dni: 29 lipca Węgrzy zdobyli przyczółek w Zaleszczykach, a 3 sierpnia Austriacy weszli do Czerniowców. Angielska Wikipedia przyjmuje te same daty 19–28 lipca, a rosyjska podaje, że Rosjanie zatrzymali się na linii Brody–Zbaraż–Zbrucz 28 lipca (15 lipca st. st.).

Tło

Niemcy wiedzieli o przygotowaniach do rosyjskiej ofensywy od dezerterów i z rozpoznania lotniczego. 27 czerwca do głównodowodzącego na wschodzie, feldmarszałka księcia Leopolda Bawarskiego, dotarł rozkaz cesarza Wilhelma II: jeśli Rosjanie zaatakują grupę armii Böhm-Ermollego, ta ma przejść do natarcia przez Złoczów na Tarnopol, pobić Rosjan i dojść mniej więcej do linii Czerniowce–Tarnopol. Koncepcję uderzenia wzdłuż górnego Seretu w skrzydło wojsk rosyjskich stojących dalej na południe przypisuje się zwykle szefowi sztabu Leopolda, pułkownikowi Maxowi Hoffmannowi. Ciąg stawów i bagien nad Seretem miał osłaniać lewe skrzydło nacierających od północy.

Gdy 1 lipca Rosjanie ruszyli do natarcia, Paul von Hindenburg od razu skierował na wschód dowództwo XXIII Korpusu Rezerwowego, 1 i 2 Dywizję Piechoty Gwardii, 5 i 6 Dywizję Piechoty oraz 16 Dywizję Rezerwową, a z Litwy dowództwo LI Korpusu. Początek kontruderzenia wyznaczano kolejno na 12, 14 i 16 lipca. Kłopoty sprawił jednak niespodziewany sukces rosyjskiej 8 Armii generała Ławra Korniłowa, która w dniach 6–11 lipca przełamała front austro-węgierskiej 3 Armii, zajęła Halicz i Kałusz i zagroziła zagłębiu naftowemu pod Drohobyczem. Część niemieckich posiłków, w tym dwie z sześciu dywizji przysłanych z zachodu, trzeba było skierować na ratunek Austriakom. Od 12 lipca padały ulewne deszcze, które rozmiękczyły drogi i zalały doliny Seretu i Strypy. Gdy 16 lipca pogoda się poprawiła, termin natarcia ostatecznie ustalono na 19 lipca. 14 lipca książę Leopold przeniósł się ze swoim sztabem z Brześcia do Złoczowa.

Uderzenie przygotowywał dowódca odcinka złoczowskiego, pruski generał piechoty Arnold von Winckler. Główny cios miał wyprowadzić XXIII Korpus Rezerwowy generała Hugo von Kathena (1 i 2 Dywizja Gwardii, 6 Dywizja Piechoty i austro-węgierska 33 Dywizja Piechoty), a za nim korpus generała Albrechta von Berrera (5 i 22 Dywizja Piechoty), który po przełamaniu miał skręcić na południowy wschód i zwijać rosyjski front. Pomocnicze natarcie na wzgórza na północ od Zborowa powierzono grupie generała Karla Wilhelmiego. Rosyjskie źródła oceniają grupę Wincklera na około 92,5 tysiąca żołnierzy piechoty i 935 dział. Po stronie rosyjskiej stała 11 Armia generała Iwana Erdelego. Jej najlepsze oddziały wykrwawiły się w natarciu z początku lipca, a reszta nie chciała już walczyć. Ponawiane przez dowództwo Frontu Południowo-Zachodniego próby wznowienia ofensywy rozbijały się o odmowę żołnierzy.

Przebieg

Przełamanie pod Złoczowem (19–21 lipca). 19 lipca o trzeciej rano 600 dział i 180 ciężkich i średnich moździerzy otworzyło ogień między Zborowem a Zwyżeniem, najpierw pociskami gazowymi, potem burzącymi. Ostrzał trwał siedem godzin. Godzinę przed głównym natarciem dwa niemieckie pułki grupy Wilhelmiego zdobyły wzgórza pod Zborowem, gdzie 2 lipca Rosjanie i walczący po ich stronie Czesi i Słowacy przełamali front austriacki. O dziesiątej ruszyły cztery dywizje Kathena i jednym ciągiem przeszły wszystkie rosyjskie linie. Niemiecka 6 Dywizja już o 10.20 przekroczyła Seret i zajęła Harbuzów. Żołnierze rosyjskiego XXV Korpusu uciekli, porwani przez zbuntowany pułk 6 Dywizji Grenadierów. Wieczorem, w strugach deszczu, Niemcy doszli do Załoźców. W ciągu jednego dnia wybili w rosyjskim froncie wyłom szeroki na 20 kilometrów i wzięli 2900 jeńców, w tym 83 oficerów.

20 lipca natarcie posunęło się o kolejne 16 kilometrów. Erdeli rzucił do walki swój odwód, XLIX Korpus, ale większość żołnierzy odmówiła kontrataku. XVII Korpus opuścił okopy bez walki, a I Korpus Gwardii, właśnie zluzowany na froncie, wycofał się na własną rękę. Dowódca Frontu Południowo-Zachodniego, generał Aleksiej Gutor, nakazał kontratak na całej linii między Seretem a Strypą, a naczelny wódz Aleksiej Brusiłow wzywał w telegramie „rewolucyjnych żołnierzy”, by nie oddawali Tarnopola. Niemieckie samoloty bombardowały zatłoczone drogi wokół miasta. 21 lipca wieczorem Niemcy stali już na wzgórzach na zachód od Tarnopola, a rosyjska 7 Armia, zagrożona od północy, zaczęła w nocy opuszczać pozycje między Strypą a Złotą Lipą.

Rozpad frontu (22–25 lipca). 22 lipca cały front rosyjski od Seretu po Dniestr ruszył do odwrotu. Rząd w Piotrogrodzie, od 21 lipca kierowany przez Aleksandra Kiereńskiego, zmienił dowódców. Front Południowo-Zachodni zamiast Gutora objął Korniłow, 11 Armię generał Piotr Bałujew, a 8 Armię generał Władimir Czeremisow. Korniłow kazał 7 i 8 Armii cofać się, by nie dać się odciąć, a 23 lipca Austriacy przekroczyli Łomnicę, odzyskali Halicz i stanęli na dawnych pozycjach nad Bystrzycą Sołotwińską. 24 lipca austro-węgierska 16 Dywizja Piechoty weszła do Stanisławowa, a korpus Berrera przekroczył Seret na południe od Tarnopola. Przed miastem bronił się jeszcze w przyczółku I Korpus Gwardii, ale gdy sąsiedni V Korpus zaczął się cofać, gwardziści opuścili stanowiska. 25 lipca przed południem do Tarnopola weszła pruska 1 Dywizja Gwardii, którą dowodził syn cesarza, książę Eitel Friedrich Pruski.

Pościg nad Zbrucz (26–28 lipca). 26 lipca, w obecności Wilhelma II, gwardziści zajęli wzgórza na północ od Tarnopola, a inne dywizje Trembowlę. Na południu Austriacy i Bawarczycy odzyskali Kołomyję, a 27 lipca doszli do Horodenki. Armia Południowa generała Felixa von Bothmera szła na wschód przez Czortków, gdzie mosty na Serecie były już spalone i piechota musiała przechodzić rzekę w bród. Rosyjskie straże tylne z kawalerią i samochodami pancernymi opóźniały pościg, ale nie mogły go zatrzymać. 28 lipca niemiecki Korpus Beskidzki doszedł pod Husiatynem do Zbrucza, a niemieccy huzarzy wjechali do Borszczowa. Tego dnia główne siły grupy Wincklera zatrzymały się na linii Hleszczawa–Borki Wielkie–Czystyłów, półkolem na wschód od Tarnopola. Po drugiej stronie Zbrucza Rosjanie, broniący już ziemi własnego państwa, okopali się na starych pozycjach i przyjęli Niemców silnym ogniem. Próby sforsowania rzeki w następnych dniach przyniosły tylko niewielkie przyczółki, a 2 sierpnia książę Leopold kazał je wstrzymać.

Rozkład armii

Klęska nie była wynikiem przewagi liczebnej przeciwnika. Według Korniłowa na jednego Niemca przypadało pięciu rosyjskich żołnierzy. Rosyjska piechota po prostu przestała walczyć. Komisarze 11 Armii depeszowali, że niemieckie natarcie „rozrasta się w niezmierzone nieszczęście”, że o władzy i posłuszeństwie nie ma już mowy, a na namowy żołnierze odpowiadają groźbami, a czasem strzałami. „Na przestrzeni setek wiorst na tyły ciągną szeregi zbiegów z karabinami i bez nich – zdrowych, rześkich, czujących się zupełnie bezkarnie”. Generał Nikołaj Gołowin pisał później, że jeden batalion szturmowy wysłany na tyły zatrzymał pod Wołoczyskami w ciągu jednej nocy 12 tysięcy dezerterów. Uciekający żołnierze rabowali i podpalali miasta i wsie, mordowali i gwałcili mieszkańców, zabijali też własnych oficerów. Ofiarą grabieży padły Tarnopol i Stanisławów. Ukraińscy historycy piszą o rabunkach, przemocy i pogromach w Tarnopolu, gdzie spłonęła też część zabudowy wraz z zamkiem.

Nie wszystkie oddziały uciekały. Ciężar walk wzięli na siebie oficerowie, kawaleria, część artylerii i nieliczne pułki, m.in. gwardyjskie pułki Preobrażeński i Siemionowski. 24 lipca pod Krechowcami, na przedpolu Stanisławowa, polski 1 Pułk Ułanów pułkownika Bolesława Mościckiego szarżami osłaniał odwrót rosyjskiej dywizji. Rząd Tymczasowy wyróżnił później takie oddziały, w tym polski pułk ułanów.

Korniłow zareagował twardo. Pierwszego dnia na nowym stanowisku rozkazał, by dowódcy bez wahania strzelali z karabinów maszynowych i dział do oddziałów samowolnie opuszczających pozycje, i wziął na siebie odpowiedzialność za ofiary. 22 lipca (9 lipca st. st.) jego oddziały rozstrzelały bez sądu 14 żołnierzy, którzy podczas ewakuacji Tarnopola rabowali, gwałcili i zabijali mieszkańców. Tego samego dnia zażądał od Brusiłowa i rządu przywrócenia kary śmierci na froncie. 25 lipca (12 lipca st. st.) Rząd Tymczasowy przywrócił ją i ustanowił wojskowo-rewolucyjne sądy polowe.

Straty

Dokładne straty obu stron w samej kontrofensywie nie są znane. Austriacka historia oficjalna podaje, że w całym kontruderzeniu, od lipca do początku sierpnia, państwa centralne wzięły ponad 42 tysiące jeńców, 257 dział, 546 karabinów maszynowych, 191 moździerzy i 50 tysięcy karabinów. Według Stawki armie Frontu Południowo-Zachodniego straciły od 1 do 19 lipca, czyli w czasie samej ofensywy Kiereńskiego, ponad 58 tysięcy ludzi. Strat poniesionych w czasie odwrotu nikt dokładnie nie policzył, a część historyków ocenia łączne rosyjskie straty lata 1917 roku w Galicji na 125–200 tysięcy zabitych, rannych, wziętych do niewoli i zaginionych.

Znaczenie

W ciągu dziesięciu dni państwa centralne odzyskały niemal całą Galicję Wschodnią, którą Rosjanie zdobywali w latach 1914–1916, a na początku sierpnia także większą część Bukowiny. Rosjanie cofnęli się miejscami o ponad 100 kilometrów, ale żadna ich dywizja nie została okrążona. Niemcy i Austriacy, z wydłużonymi liniami zaopatrzenia i bez amunicji, zatrzymali się na granicy. Böhm-Ermolli otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Marii Teresy, choć austriackie dowództwo żałowało, że w decydującym uderzeniu wzięło udział tak niewiele wojsk austro-węgierskich.

Dla Rosji klęska miała przede wszystkim skutki polityczne. Wraz z dniami lipcowymi w Piotrogrodzie podważyła autorytet Rządu Tymczasowego i pokazała, że armia nie jest już zdolna do ofensywy. Korniłow, jedyny dowódca, który odniósł w lipcu sukces i opanował panikę, 31 lipca został naczelnym wodzem, a jego żądania przywrócenia dyscypliny doprowadziły w sierpniu do otwartego konfliktu z Kiereńskim. Niemcy uznali, że na froncie wschodnim mają wolną rękę, i zaczęli przygotowywać uderzenie na Rygę.

Na osi czasu

(03)