TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Egzekucja Maty Hari

Kategoria:
Społeczeństwo
Data:
15 października 1917
Autor:
Natalia
Tagi:
Francja, Niemcy, Holandia, wywiad

Przed świtem 15 października 1917 roku w paryskim więzieniu dla kobiet Saint-Lazare obudzono 41-letnią Margarethę Geertruidę Zelle, znaną całej Europie jako Mata Hari. Do celi weszli sędzia śledczy kapitan Pierre Bouchardon, jej adwokat Édouard Clunet, protestancki kapelan więzienny pastor Jules Arboux i dwie zakonnice. Dopiero wtedy dowiedziała się, że prezydent odrzucił jej prośbę o łaskę i że za chwilę zostanie rozstrzelana. Według relacji amerykańskiego dziennikarza Henry’ego Walesa z agencji International News Service, który był na miejscu egzekucji, zapytała tylko, czy może napisać dwa listy. Napisała je w pośpiechu na brzegu pryczy i oddała adwokatowi. Potem ubrała się starannie, włożyła długi płaszcz obszyty futrem, duży kapelusz i rękawiczki, i powiedziała: „Jestem gotowa”.

Samochód przejechał przez śpiący jeszcze Paryż na poligon pod fortem Vincennes. Czekał tam oddział wojska i pluton egzekucyjny złożony z dwunastu żołnierzy, według większości relacji żuawów. Mata Hari odmówiła przyjęcia opaski na oczy. Wales pisał, że nie była też przywiązana do słupa. Inni świadkowie wspominali o sznurze luźno opasującym ją w talii, a część późniejszych relacji dodaje, że posłała żołnierzom pocałunek, czego nie da się już sprawdzić. Około 6.15 oficer opuścił szablę i pluton oddał salwę. Mata Hari osunęła się na kolana, a potem upadła na wznak. Podoficer dobił ją strzałem z rewolweru w głowę. Nikt z rodziny nie upomniał się o ciało, więc przekazano je paryskiej uczelni medycznej.

Tancerka z Fryzji

Margaretha Zelle urodziła się 7 sierpnia 1876 roku w Leeuwarden w północnej Holandii, w zamożnej rodzinie kupca, który wkrótce zbankrutował. Jako osiemnastolatka odpowiedziała na ogłoszenie matrymonialne i w lipcu 1895 roku poślubiła o dwadzieścia lat starszego oficera armii kolonialnej Rudolfa MacLeoda. Wyjechała z nim na Jawę w Holenderskich Indiach Wschodnich. Małżeństwo było nieszczęśliwe, a w 1899 roku zmarł ich synek. Po powrocie do Europy w 1902 roku para się rozstała, a córka została przy ojcu.

W 1903 roku Margaretha wyjechała do Paryża. 13 marca 1905 roku wystąpiła w bibliotece Musée Guimet, przerobionej na świątynię hinduską, jako jawajska tancerka świątynna o imieniu Mata Hari, co po malajsku znaczy „słońce”, dosłownie „oko dnia”. Taniec, w którym stopniowo zrzucała z siebie kolejne zasłony, zrobił furorę. Prasa chętnie powtarzała zmyślone opowieści o jej egzotycznym pochodzeniu, a ona sama je podsycała. Przez kilka lat występowała w największych miastach Europy, ale po 1910 roku jej sława przygasła, bo pojawiły się liczne naśladowczynie, a krytycy coraz częściej zarzucali jej, że właściwie nie umie tańczyć. Coraz bardziej utrzymywała się jako kurtyzana bogatych protektorów, wśród których nie brakowało polityków i wysokich oficerów różnych narodowości.

Agentka dwóch wywiadów

Wybuch wojny zastał ją w Berlinie, gdzie miała występować jesienią 1914 roku. Wróciła do neutralnej Holandii bez pieniędzy, a jej futra i bagaże zostały w Niemczech. Mieszkała w Hadze, ale jako obywatelka państwa neutralnego mogła podróżować do Francji, choć z powodu frontu musiała jeździć okrężnie, przez Wielką Brytanię albo przez Hiszpanię. To właśnie zwróciło uwagę niemieckiego wywiadu. Niemiecki konsul w Amsterdamie Carl Cremer zaproponował jej 20 tysięcy franków za informacje z Paryża, dał jej trzy buteleczki atramentu sympatycznego i nadał kryptonim H-21. Kiedy dokładnie to nastąpiło, nie wiadomo. Część badaczy, opierając się na powojennym raporcie niemieckiego wywiadu wojskowego, wskazuje jesień 1915 roku, a sama Mata Hari zeznała później, że Cremer odwiedził ją wiosną 1916 roku. Twierdziła, że wzięła pieniądze jako rekompensatę za futra zatrzymane w Berlinie, a buteleczki wyrzuciła za burtę. Szefowa jednej z niemieckich szkół wywiadowczych Elsbeth Schragmüller pisała po latach, że żadna z wiadomości przysłanych przez H-21 nie nadawała się do użytku.

Latem 1916 roku Mata Hari zakochała się w młodym rosyjskim oficerze Wadimie Masłowie z brygad, które Rosja wysłała do Francji. Chciała odwiedzić go w uzdrowisku Vittel w Wogezach, niedaleko frontu, dokąd cudzoziemcy nie mogli jeździć bez zezwolenia. Po przepustkę zgłosiła się do kapitana Georges’a Ladoux, szefa francuskiego kontrwywiadu w ministerstwie wojny. Francuzi obserwowali ją już od kilku miesięcy, bo Brytyjczycy uważali ją za podejrzaną. Ladoux zaproponował jej, by szpiegowała dla Francji. Przyjęła propozycję i zażądała, jak sama mówiła, miliona franków za informacje z niemieckiego dowództwa. Pieniędzy nigdy nie dostała.

W listopadzie 1916 roku, w drodze z Hiszpanii do Holandii, Brytyjczycy zatrzymali ją w porcie Falmouth, wziąwszy ją za niemiecką agentkę Clarę Benedix. W Londynie przesłuchiwał ją Basil Thomson, zastępca komisarza Policji Metropolitalnej, który kierował w Scotland Yardzie walką ze szpiegami. Powiedziała mu, że pracuje dla francuskiego wywiadu. Brytyjczycy nie znaleźli przy niej niczego obciążającego i odesłali ją do Hiszpanii. Z ich akt, odtajnionych w 1999 roku, wynika, że uznali ją co najwyżej za nieudolną amatorkę. W grudniu w Madrycie Mata Hari nawiązała kontakt z niemieckim attaché wojskowym majorem Arnoldem Kalle. Wyciągnęła od niego kilka wiadomości i przekazała je francuskiemu attaché. Kalle tymczasem wysłał do Berlina serię depesz o agentce H-21, z tak dokładnymi szczegółami, że łatwo było ją rozpoznać. Francuzi przechwycili je przez stację radiową na Wieży Eiffla i odczytali. Depesze nadano szyfrem, który Niemcy prawdopodobnie uważali już za złamany. Dlatego część historyków przypuszcza, że Kalle świadomie chciał się pozbyć mało przydatnej agentki rękami Francuzów.

Śledztwo i proces

Na początku stycznia 1917 roku Mata Hari wróciła do Paryża. Rano 13 lutego aresztowano ją w hotelu Élysée Palace przy Polach Elizejskich i osadzono w Saint-Lazare. Kapitan Bouchardon przesłuchiwał ją do czerwca kilkanaście razy. Przez dwa miesiące zaprzeczała wszystkiemu, a policjanci, którzy od czerwca 1916 roku śledzili każdy jej krok, nie zdołali jej przyłapać na niczym podejrzanym. Przełom przyniosły dopiero przechwycone depesze Kallego, które Ladoux przekazał śledczemu w kwietniu. Mata Hari przyznała wtedy, że wzięła pieniądze od Cremera, ale upierała się, że nigdy nie szpiegowała dla Niemców, a w Madrycie działała dla Francji. Ladoux zaprzeczył, że ją zwerbował. Bouchardon w raporcie końcowym nazwał ją kobietą stworzoną do roli szpiega, która bez skrupułów wykorzystuje mężczyzn.

Proces przed 3 Radą Wojenną w Paryżu odbył się 24 i 25 lipca 1917 roku przy drzwiach zamkniętych. Sądziło ją siedmiu oficerów, oskarżał porucznik André Mornet, a bronił jej sędziwy Clunet, który znał ją od lat, ale nie zdołał podważyć zarzutów. Akt oskarżenia zarzucał jej między innymi, że przekazywała Niemcom wiadomości o armii francuskiej i o przygotowaniach do ofensywy. Oskarżyciel przedstawiał ją jako zdrajczynię, która zabawiała się, gdy żołnierze ginęli na froncie. Później powtarzano nawet, że jej zdrada kosztowała życie 50 tysięcy żołnierzy, choć nie ma na to żadnych dowodów. Po krótkiej naradzie sędziowie jednogłośnie uznali ją za winną we wszystkich ośmiu punktach i skazali na śmierć. „To niemożliwe” – miała powtarzać po ogłoszeniu wyroku.

Odwołania nie pomogły. Wojskowa rada rewizyjna odrzuciła je w sierpniu, a Sąd Kasacyjny pod koniec września. O złagodzenie kary prosił rząd Holandii. Sama skazana napisała do prezydenta Raymonda Poincarégo długi list, w którym przekonywała, że wszystko, co jej zarzucano w Hiszpanii, robiła na rzecz Francji i za wiedzą francuskich władz. Poincaré nie skorzystał z prawa łaski.

Rok szpiegów

Wyrok zapadł w szczególnym momencie. Wiosną 1917 roku ofensywa Nivelle’a zakończyła się krwawym niepowodzeniem, a w armii francuskiej wybuchły bunty. Kraj był zmęczony wojną, a prawicowa prasa coraz głośniej oskarżała o zdradę „defetystów” i nieprzyjacielskich agentów. Latem wybuchła afera dziennika „Le Bonnet Rouge”, podejrzewanego o finansowanie z niemieckich pieniędzy. Pogrążyła ministra spraw wewnętrznych Louisa Malvy’ego i przyczyniła się do upadku rządu Ribota. Wiadomość o aresztowaniu Maty Hari podano do prasy dopiero pod koniec czerwca. Egzotyczna tancerka, rozwódka i cudzoziemka, kochanka oficerów wielu armii, doskonale nadawała się na symbol zdrady. Francuska prasa powitała jej śmierć z satysfakcją. Jej obrońcy porównywali ją z rozstrzelaną przez Niemców w 1915 roku brytyjską pielęgniarką Edith Cavell, ale komentatorzy zwykle rozstrzygali to porównanie na jej niekorzyść: Cavell pomagała żołnierzom własnej strony, a Mata Hari miała zdradzić kraj, który ją gościł, dla pieniędzy.

Spór o winę

Już po wojnie zaczęto wątpić, czy Mata Hari była groźnym szpiegiem. Oskarżyciel André Mornet miał po latach przyznać, że w gruncie rzeczy nie było w tej sprawie „o co kruszyć kopii”. Holenderski biograf Sam Waagenaar w 1963 roku przekonywał, że była niewinna, ale w kolejnej książce, z 1976 roku, przyznał, że jednak nie całkiem. Dziś historycy w większości zgadzają się, że rzeczywiście wzięła pieniądze od Niemców i próbowała prowadzić podwójną grę, ale nie przekazała żadnej z nich niczego istotnego. Brytyjska historyczka Julie Wheelwright ujęła to tak, że nie przekazała niczego, czego nie dałoby się wyczytać w hiszpańskich gazetach. Jej proces opierał się na poszlakach i na moralnym potępieniu kobiety, która żyła wbrew obyczajom epoki. W 2001 roku rodzinne miasto tancerki i holenderska Fundacja Maty Hari bezskutecznie wystąpiły do francuskiego ministerstwa sprawiedliwości o wznowienie procesu. Akta procesu francuskie archiwa wojskowe odtajniły dopiero w stulecie egzekucji.

Legenda Maty Hari zaczęła żyć własnym życiem zaraz po salwie w Vincennes. Powstały setki książek i dziesiątki filmów, z najsłynniejszym, z 1931 roku, w którym zagrała ją Greta Garbo. Jej imię stało się synonimem pięknej i niebezpiecznej uwodzicielki szpiegującej dla obcego mocarstwa, kobiety fatalnej, choć prawdziwa Margaretha Zelle była raczej naiwną ofiarą wojennej gry wywiadów niż jej mistrzynią.