- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 22 kwietnia 1915
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa o grzbiet Gravenstafel
Wieczorem 22 kwietnia 1915 roku, gdy po niemieckim ataku chlorem francuskie dywizje na północ od Ypres poszły w rozsypkę, cały ciężar obrony spadł na ich sąsiadów, żołnierzy 1 Dywizji Kanadyjskiej. Przez noc i następny dzień Kanadyjczycy i ściągane w pośpiechu bataliony brytyjskie łatali wyrwę we froncie, kontratakując bez rozpoznania, bez planu i niemal bez wsparcia artylerii. Brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew nazwała te walki bitwą o grzbiet Gravenstafel i zamknęła je w dniach 22–23 kwietnia.
Kanadyjczycy w łuku Ypres
Kanadyjska dywizja generała Edwina Aldersona, która w lutym przeprawiła się do Francji, przejęła odcinek pod Ypres od francuskiej 11 Dywizji w dniach 14–17 kwietnia. Jej front, długi na około 4 kilometry, ciągnął się przed niskim grzbietem Gravenstafel, na północny wschód od miasta. Na prawo stały brytyjskie 27 i 28 Dywizja, na lewo francuska 45 Dywizja (algierska). W linii były 2 Brygada generała Arthura Curriego i 3 Brygada generała Richarda Turnera, a 1 Brygada generała Malcolma Mercera stała w odwodzie, gotowa do wysłania na Wzgórze 60. Kanadyjczycy byli zaskoczeni stanem przejętych okopów: płytkich, bez trawersów, z przedpiersiami, które nie zatrzymywały kul.
Chmura chloru przeszła obok ich odcinka. Lewe skrzydło 3 Brygady, 13 Batalion, zostało jednak nagle odsłonięte. Dwa jego plutony, wysłane wzdłuż drogi z Poelkapelle do Sint-Juliaan (St. Julien) na pomoc garstce tyralierów algierskich, walczyły do ostatniego człowieka. Na północ od Sint-Juliaan niemiecką kolumnę zatrzymały działa kanadyjskiej 10 Baterii, strzelające z odległości kilkuset metrów. Ich odwrót osłaniał karabinem maszynowym starszy szeregowy Frederick Fisher z 13 Batalionu. Według kanadyjskiej historii oficjalnej zginął następnego dnia, a za ten czyn otrzymał pośmiertnie Krzyż Wiktorii. Turner wysłał do walki odwodowy 14 Batalion, który obsadził linię na tyłach, przy gospodarstwie nazwanym później Mouse Trap Farm, gdzie mieściła się kwatera brygady.
Szarża na Kitcheners’ Wood
Około 20 francuski oficer łącznikowy poprosił Aldersona o wsparcie kontrataku, który 45 Dywizja szykowała w stronę Pilkem. Generał nakazał 3 Brygadzie odbić lasek dębowy na zachód od Sint-Juliaan. Brytyjczycy nazywali go Kitcheners’ Wood, choć nazwa nie pochodziła od lorda Kitchenera, lecz od francuskiego Bois des Cuisiniers, „lasu kucharzy”. Do natarcia wyznaczono dwa bataliony z odwodu dywizji: 10 Batalion podpułkownika Russella Boyle’a i 16 Batalion (Canadian Scottish) podpułkownika Roberta Leckiego.
Kilka minut przed północą około 1500 ludzi ruszyło w zwartym szyku, sześcioma falami, ramię przy ramieniu. Nikt nie rozpoznał terenu, a rozkaz mówił tylko, by „oczyścić las”. W świetle księżyca przeszli po cichu połowę z około kilometra drogi, gdy z okopu przed laskiem otworzyły do nich ogień niemieckie karabiny maszynowe. Ostatni odcinek pokonali biegiem i na bagnety wdarli się do lasku, biorąc jeńców z niemieckiego 234 Rezerwowego Pułku Piechoty. Boyle został śmiertelnie ranny. O 2.45 brygada zameldowała, że las jest zdobyty, a cztery brytyjskie działa, utracone wieczorem, odbite.
Sukces trwał krótko. W ciemności kompanie się pomieszały, zginęło wielu oficerów, a obiecany atak Francuzów na lewym skrzydle nie nastąpił. Niemcy trzymali się na skrajach lasku i ostrzeliwali go z trzech stron. Działa trzeba było porzucić, bo zaprzęgi nie dotarły, a o świcie Kanadyjczycy wycofali się na południowy skraj lasu, do zdobytego niemieckiego okopu. Z obu batalionów zostało mniej niż 500 ludzi. Dalej na wschód Currie przesunął swój 7 Batalion na linię między Sint-Juliaan a skrzyżowaniem w Keerselare, a do 13 Batalionu na wierzchołku łuku dotarła kompania brytyjskich Buffs.
Rano pod Mauser Ridge
W nocy dowództwo brytyjskiego V Korpusu zebrało z odwodów 28 Dywizji cztery bataliony i oddało je pod rozkazy pułkownika Geddesa z batalionu Buffs. Ten improwizowany oddział miał zamknąć wyrwę między Kanadyjczykami a kanałem. Do tego samego zadania Alderson skierował ostatnie dwa bataliony 1 Brygady, 1 i 4. Przeszły one kanał pod Brielen i o 5.25 ruszyły na północ, licząc na wsparcie francuskiego kontrataku. Przed nimi, na niskim wzniesieniu nazwanym przez Brytyjczyków Mauser Ridge, Niemcy w najlepsze kopali okopy.
Francuzi się nie pojawili, a Kanadyjczycy i dwie kompanie batalionu Middlesex szli przez otwarte pole pod ogniem karabinów maszynowych i artylerii. Zatrzymali się w płytkiej dolince kilkaset metrów od niemieckich pozycji, gdzie przez resztę dnia ostrzeliwano ich także pociskami z gazem łzawiącym. Po południu, o 16.25, do natarcia ruszyła brytyjska 13 Brygada, ściągnięta spod Wzgórza 60, i świeże bataliony Geddesa. Artyleria, której nie uprzedzono o przesunięciu ataku z godziny 15, ostrzelała Niemców za wcześnie, a na ponowne przygotowanie zabrakło amunicji. Do natarcia przyłączyli się ocaleli żołnierze 1 i 4 Batalionu. Niektóre grupy doszły na 200 metrów od niemieckich okopów, a pojedyncze oddziały jeszcze bliżej, ale około 19 atak się załamał. 1 Batalion stracił tego dnia 404 ludzi, a 4 Batalion 454, wśród nich swojego dowódcę, podpułkownika Arthura Birchalla.
Wieczorem 23 kwietnia od Kitcheners’ Wood po kanał ciągnęła się już ciągła, choć cienka i ledwo okopana linia, a Niemcy nie ponowili natarcia na zachód od Sint-Juliaan. Na wierzchołku łuku Kanadyjczycy po zmroku wycofali się nieco, by wyrównać zbyt ostry kąt frontu. Brytyjska historia oficjalna uznała później, że popołudniowy atak „nie miał żadnych szans na powodzenie” i że to samo można było zyskać nocnym marszem, niemal bez strat. Kanadyjczycy kupili jednak czas, którego alianci potrzebowali, by ściągnąć posiłki. Dzień później Niemcy uderzyli gazem także na nich.