Serbowie odbijają Belgrad
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 15 grudnia 1914
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Bitwa nad Kolubarą
- Tagi:
- Serbia, Austro-Węgry, Belgrad, Aleksander Karađorđević
15 grudnia 1914 roku wojska serbskie wróciły do Belgradu. Austro-Węgrzy, którzy zajęli stolicę 2 grudnia, utrzymali ją niespełna dwa tygodnie. W nocy z 14 na 15 grudnia ich 5 Armia przeprawiła się z powrotem za Sawę i Dunaj. Serbia została oczyszczona z wojsk najeźdźcy.
Brytyjska chronologia wojny nazywa zakończoną tego dnia kampanię drugą austriacką inwazją na Serbię. Polska, serbska i niemiecka historiografia rozróżnia jednak trzy ofensywy z 1914 roku: sierpniową, zakończoną klęską na górze Cer, wrześniową nad Driną i listopadową, którą Serbowie rozbili nad Kolubarą. Tej rachuby trzymamy się także na naszej stronie.
Decyzja o odwrocie
Po klęsce 6 Armii, której resztki do 13 grudnia uciekły za Sawę, w Serbii pozostała tylko 5 Armia generała Liboriusa von Franka, broniąca się na wzgórzach na południe od Belgradu. 13 grudnia naczelne dowództwo armii austro-węgierskiej zażądało, by za wszelką cenę uniknąć jej klęski, inaczej południowa granica monarchii zostałaby bez obrony. Generał Oskar Potiorek zapytał więc Franka, czy jest pewien, że utrzyma miasto. Frank odpowiedział, że nie może zagwarantować ani utrzymania Belgradu, ani bezpiecznego odwrotu za rzekę. W pisemnym raporcie dodał, że po siedmiu tygodniach walk jego armia stopniała do około 40 tysięcy żołnierzy, a umocnienia wokół miasta nie były gotowe. Kurier z raportem utknął z powodu awarii samochodu, więc decyzję odłożono do rana.
14 grudnia dowódcy korpusów sami przyjechali do Franka, by przekonać go, że dalsza obrona nie ma sensu. Potiorek przybył do Zemunu, gdzie przez telefon usłyszał od Franka, że Belgradu nie da się utrzymać. Wydał wtedy rozkaz odwrotu za rzekę, a w południe Frank wydał armii rozkazy szczegółowe.
Ostatnia noc
Przez cały 14 grudnia trwały ciężkie walki na wzgórzach otaczających miasto. Serbska 2 i 3 Armia oraz oddziały obrony Belgradu nacierały od południa i zachodu. Około 16 Serbowie zdobyli wzgórza koło wsi Kumodraž, a cofający się w nieładzie żołnierze Landsturmu zatrzymali się dopiero w starych szańcach Laudona na skraju miasta. Serbowie nie poszli jednak dalej, a po zmroku walki stopniowo wygasły.
W nocy, w całkowicie pogrążonym w ciemnościach mieście, kolumny wojska i wozów tłoczyły się przy przeprawach. Oddziały przechodziły przez most pontonowy, most kolejowy i most na barkach, a część wojsk przeprawiła się promami parowymi koło wsi Višnjica, na wschód od miasta. Przeprawę osłaniały monitory rzeczne Flotylli Dunajskiej, które ogniem trzymały Serbów na dystans. Do 8 rano 15 grudnia większość wojsk była już na drugim brzegu. Most pontonowy rozebrano i ocalono, a most na barkach trzeba było częściowo zniszczyć ogniem własnej artylerii. O 11 przez most kolejowy przeszła tylna straż broniąca przyczółka, po czym most wysadzono. Grupa ewakuowana promami nie odważyła się płynąć za dnia w górę rzeki do Zemunu i wylądowała w Pančevie. Jej dowódca, generał Schön, osobiście wrócił jeszcze statkiem po około 800 żołnierzy, którzy zebrali się na brzegu pod Višnjicą.
Powrót Serbów
Wojewoda Radomir Putnik liczył się z tym, że przeciwnik sam opuści miasto, i wstrzymał pościg, by oszczędzić stolicę, w której zostało niewielu mieszkańców. Belgrad miała zająć tylko dywizja kawalerii i jeden pułk 2 Armii. Według austriackiej historii oficjalnej rano do miasta pierwszy podszedł batalion serbskiej Dywizji Kombinowanej, a po nim kawaleria. Serbskie źródła piszą, że kawalerzyści przejechali od placu Slavija aż do twierdzy Kalemegdan nad ujściem Sawy do Dunaju.
Według serbskich opracowań jeszcze tego samego dnia do miasta wjechał regent i naczelny wódz Aleksander Karađorđević, a część źródeł podaje, że towarzyszył mu ojciec, król Piotr I. Mieszkańcy witali żołnierzy z radością. Miasto było jednak zniszczone ostrzałem, a mosty na Sawie wysadzone.
Koniec inwazji
Odzyskanie Belgradu zakończyło trzecią inwazję na Serbię. W ciągu niespełna dwóch tygodni od rozpoczęcia serbskiej kontrofensywy armia, którą w Wiedniu uważano już za pobitą, wyparła wojska Potiorka z całego kraju. Austro-Węgry poniosły jedną z najdotkliwszych porażek pierwszego roku wojny, a sam Potiorek pod koniec grudnia stracił dowództwo. Na froncie serbskim zapanował spokój, który miał potrwać do jesieni 1915 roku.