TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Serbia · Ententa

Piotr I Karadziordziewić

Król Serbii (1903–1918) i Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców (1918–1921)

Urodzony:
11 lipca 1844, Belgrad (Serbia)
Zmarł:
16 sierpnia 1921, Belgrad
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Serbia, Aleksander Karađorđević, Nikola Pašić

Piotr I Karađorđević, po polsku Karadziordziewić, był królem Serbii przez całą wielką wojnę, ale niemal nie rządził. Cztery dni przed zamachem w Sarajewie, chory i zmęczony konfliktem polityków z oficerami, przekazał uprawnienia królewskie synowi Aleksandrowi, który jako regent i naczelny wódz prowadził kraj do końca wojny. Mimo to stary król, dawny ochotnik Legii Cudzoziemskiej i partyzant z Bośni, stał się jedną z jej najbardziej rozpoznawalnych postaci. Pojawiał się na froncie w najcięższych chwilach, a zimą 1915 roku, mając ponad siedemdziesiąt lat i niemal nie widząc, przeszedł z armią przez góry Czarnogóry i Albanii. Serbowie nazywali go królem Oswobodzicielem, a potocznie po prostu „starym królem”.

Przed wojną

Urodził się 11 lipca 1844 roku (29 czerwca według kalendarza juliańskiego) w Belgradzie jako syn księcia Serbii Aleksandra Karadziordziewicia i wnuk Karađorđa, przywódcy pierwszego powstania przeciw Turkom. Miał czternaście lat, gdy w 1858 roku jego ojciec stracił tron na rzecz rywalizującej dynastii Obrenowiciów, i niemal pół wieku spędził na wygnaniu. Uczył się w Genewie i Paryżu, ukończył francuską szkołę wojskową Saint-Cyr, a w 1868 roku wydał własny przekład eseju „O wolności” Johna Stuarta Milla. W wojnie francusko-pruskiej walczył pod przybranym nazwiskiem w Legii Cudzoziemskiej i został odznaczony Legią Honorową. W 1875 roku, jako „Petar Mrkonjić”, dowodził oddziałem powstańców przeciw Turkom w Bośni.

W 1883 roku ożenił się w Cetyni z Zorką, najstarszą córką władcy Czarnogóry Mikołaja I. Owdowiał w 1890 roku i kilka lat później przeniósł się z dziećmi do Genewy. Tron przyniósł mu dopiero krwawy przewrót majowy z 1903 roku, w którym spiskowi oficerowie zamordowali króla Aleksandra Obrenowicia i królową Dragę. 15 czerwca 1903 roku parlament wybrał Piotra na króla. Nie ukarał zabójców, którym zawdzięczał koronę, co na kilka lat odcięło Serbię od Wielkiej Brytanii i zaciążyło na całym jego panowaniu, bo spiskowcy z czasem stworzyli w armii własne stronnictwo.

Jako król trzymał się zasad monarchii konstytucyjnej. Lata 1903–1914 zapisały się w serbskiej pamięci jako czas swobód politycznych, wolnej prasy i rozkwitu kultury, a rządy sprawowali przede wszystkim radykałowie Nikoli Pašicia. W wojnach bałkańskich był formalnie naczelnym wodzem, ale operacjami kierował szef sztabu Radomir Putnik. Wiosną 1914 roku konflikt rządu z oficerami z Czarnej Ręki o zarząd nad zdobytą Macedonią przerodził się w kryzys polityczny. Schorowany król nie chciał się w nim opowiadać po żadnej stronie i 24 czerwca 1914 roku przekazał uprawnienia synowi, następcy tronu Aleksandrowi, który został regentem. Formalnie Piotr I nie abdykował.

1914: stary król na froncie

Gdy wybuchła wojna, mobilizację ogłoszono już w imieniu regenta. Piotr I przebywał przeważnie w uzdrowiskach, ale do spraw wojska nie był obojętny. We wrześniu 1914 roku wraz z regentem i częścią generałów sprzeciwiał się decyzji Putnika o wycofaniu wojsk ze Sremu, zamieszkanego w dużej części przez Serbów. Wojewoda jednak nie ustąpił.

Najbardziej zapamiętano jego wizyty na froncie jesienią 1914 roku, gdy armia, pozbawiona amunicji, cofała się za Kolubarę. Według serbskiej tradycji król przemówił wtedy do żołnierzy, zwalniając z przysięgi tych, którzy chcieli wrócić do domów, i zapowiadając, że sam zostanie na froncie z synem. Słów tych nie da się dziś dokładnie odtworzyć, ale relacja na stałe weszła do legendy wojny. 3 grudnia, w pierwszym dniu serbskiej kontrofensywy nad Kolubarą, sędziwy król przybył do oddziałów 3 Armii, by podnieść ich ducha. Kilkanaście dni później Serbowie odbili Belgrad, a według części źródeł Piotr I wjechał do stolicy razem z regentem.

1915: odwrót przez góry

W 1915 roku król brał udział w najważniejszych naradach. Gdy w sierpniu sojusznicy zażądali od Serbii ustępstw w Macedonii, Pašić jeszcze tego samego wieczoru pojechał radzić się króla i regenta. Jesienią, gdy armie państw centralnych i Bułgarii podbiły Serbię, Piotr I cofał się razem z dworem i naczelnym dowództwem. W listopadzie przebywał w Prizrenie, ostatnim większym mieście przed albańskimi górami. Według brytyjskiego korespondenta Gordona Gordona-Smitha władze opuszczały je przez trzy dni: najpierw ministrowie, potem król z dworem i gwardią, na końcu sztab Putnika. Bułgarskie opracowania podają, że kilka dni później pod Prizrenem bułgarski pułk zdobył nawet królewski powóz.

Król, który miał już 71 lat i bardzo słaby wzrok, przeszedł góry przed głównymi siłami armii, częściowo na wozie zaprzężonym w bawoły lub woły, a miejscami niesiony przez żołnierzy. Według austriackiej historii oficjalnej do Szkodry dotarł 7 grudnia. Jego zdjęcia z odwrotu, na wozie ciągniętym przez woły, obiegły prasę sprzymierzonych i stały się jednym z symboli serbskiej tragedii. Ze Szkodry król przejechał do portu San Giovanni di Medua, skąd według włoskiego historyka Franca Favre 24 grudnia odpłynął do Brindisi.

Wygnanie

We Włoszech oferowano mu podobno pałac w Casercie, ale chciał być blisko swoich żołnierzy. 1 stycznia 1916 roku przypłynął do Salonik, gdzie stały wojska Ententy, i przyjął tam generałów Sarraila i Mahona. Prezydent Francji Raymond Poincaré zanotował wtedy w dzienniku, że król czuł się dotknięty postawą włoskich władz, co dobrze oddaje ówczesne napięcia między Serbią a Włochami. Po dwóch tygodniach, 15 stycznia, wypłynął z Salonik na francuskim okręcie i jeszcze tego samego dnia dotarł do Edipsos, uzdrowiska na greckiej wyspie Eubei. Leczył się tam ponad cztery miesiące. Korespondent amerykańskiej agencji, który odwiedził go w lutym, opisywał człowieka fizycznie złamanego i niemal niewidomego, ale pogodnego. „Wierzę w wolność Serbii, jak wierzę w Boga” – miał powiedzieć król.

Do końca wojny pozostał w Grecji, z dala od polityki i od armii, którą regent prowadził na froncie salonickim. W wielkich decyzjach lat 1916–1918, od procesu oficerów Czarnej Ręki po deklarację z Korfu, nie brał udziału. 1 grudnia 1918 roku regent proklamował w jego imieniu Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców, a Piotr I został jego pierwszym monarchą. Brytyjska chronologia wojny błędnie notuje jego powrót do Belgradu już w listopadzie 1918 roku. W rzeczywistości do stolicy przyjechał wtedy regent, a stary król wrócił do kraju dopiero w lipcu 1919 roku.

Po wojnie

Ostatnie lata spędził w Belgradzie, schorowany i nie wtrącając się do rządów. Zmarł 16 sierpnia 1921 roku i został pochowany w cerkwi św. Jerzego na Oplencu koło Topoli, którą sam ufundował jako mauzoleum dynastii. Tron objął jego syn jako Aleksander I.

Ocena

W pamięci Serbów Piotr I pozostał najbardziej lubianym ze swoich monarchów: liberałem wychowanym we Francji, królem konstytucyjnym, który szanował parlament, i starcem, który w 1915 roku dzielił los zwykłych żołnierzy. Jego postać łączono ze „złotym wiekiem” Serbii przed 1914 rokiem i z wyzwoleniem w 1918 roku, stąd przydomek Oswobodziciel. Na wiele lat stał się też symbolem jedności południowych Słowian, bo to pod jego imieniem proklamowano wspólne królestwo.

Historycy zwracają jednak uwagę, że rzeczywistej władzy miał coraz mniej. Zawdzięczał tron spiskowcom z 1903 roku i nigdy nie zdołał podporządkować sobie wojska, co otworzyło drogę wpływom Czarnej Ręki, a w 1914 roku, w najtrudniejszej chwili, wycofał się z polityki. Od czerwca 1914 roku decyzje w jego imieniu podejmowali regent Aleksander i premier Pašić, a jego rola w czasie wojny była przede wszystkim symboliczna. Nie umniejsza to faktu, że jako symbol okazał się dla walczącej Serbii bardzo ważny.

Na osi czasu

(14)

1914

1915

1916

1918