Austro-Węgry · Państwa centralne
Franciszek Józef I
Cesarz Austrii i król Węgier (1848–1916)
- Urodzony:
- 18 sierpnia 1830, Pałac Schönbrunn (Wiedeń)
- Zmarł:
- 21 listopada 1916, Pałac Schönbrunn (Wiedeń)
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Franciszek Józef I, Austro-Węgry, Serbia, Galicja
Franciszek Józef I był w 1914 roku najstarszym monarchą Europy. Panował od 1848 roku, a dla większości jego poddanych był jedynym władcą, jakiego kiedykolwiek znali. Uchodził za uosobienie wielonarodowej monarchii i za cesarza pokoju, który po klęskach młodości unikał wojen przez prawie pół wieku. To jednak on, jako najwyższa władza w państwie, latem 1914 roku zatwierdził ultimatum wobec Serbii, podpisał rozkazy mobilizacji i wypowiedzenie wojny, które wciągnęło Europę w wojnę światową. W czasie wojny, zbyt stary, by dowodzić, oddał armię w ręce arcyksięcia Fryderyka i generała Conrada, a monarchię coraz bardziej uzależniał od Niemiec. Zmarł w listopadzie 1916 roku, nie doczekawszy ani zwycięstwa, ani upadku swojego państwa.
Przed wojną
Urodził się 18 sierpnia 1830 roku w pałacu Schönbrunn jako syn arcyksięcia Franciszka Karola i arcyksiężnej Zofii Bawarskiej. Tron objął jako osiemnastolatek, 2 grudnia 1848 roku w Ołomuńcu, w czasie Wiosny Ludów, gdy jego stryj, cesarz Ferdynand I, abdykował. Pierwsze lata panowania upłynęły na tłumieniu rewolucji, zwłaszcza na Węgrzech, i na rządach absolutnych. W 1859 roku Austria straciła Lombardię, a w 1866 roku, po klęsce pod Sadową, została wykluczona z Niemiec i oddała Wenecję. W 1867 roku cesarz zawarł ugodę z Węgrami, która stworzyła Austro-Węgry, i koronował się na króla Węgier.
Od tej pory monarchia szukała wpływów na Bałkanach. W 1878 roku zajęła Bośnię i Hercegowinę, w 1879 roku zawarła sojusz z Niemcami, a w 1908 roku Franciszek Józef ogłosił aneksję Bośni, co głęboko zraziło Serbię i Rosję. Cesarz bronił ustroju dualistycznego i odrzucał projekty przebudowy państwa, także plany następcy tronu Franciszka Ferdynanda. Spory narodowościowe paraliżowały parlament w Wiedniu. Życie osobiste przyniosło mu wiele ciosów: rozstrzelanie brata Maksymiliana w Meksyku w 1867 roku, samobójstwo syna Rudolfa w 1889 roku i zabójstwo żony Elżbiety w 1898 roku. Dla Polaków z Galicji był monarchą, za którego panowania kraj uzyskał szeroką autonomię, polskie urzędy i szkoły, a Kraków i Lwów stały się ośrodkami polskiej kultury.
Cesarz zwykle hamował zwolenników wojny. W 1911 roku upomniał szefa sztabu generalnego Franza Conrada von Hötzendorfa, który wciąż domagał się wojny prewencyjnej z Włochami albo z Serbią, że politykę prowadzi on sam i jest to polityka pokoju. Wkrótce potem Conrad stracił stanowisko, choć w 1912 roku do niego wrócił.
Kryzys lipcowy
28 czerwca 1914 roku w Sarajewie zginął arcyksiążę Franciszek Ferdynand z żoną. Cesarz przebywał wtedy w letniej rezydencji w Bad Ischl. Według dziennika jego adiutanta, generała Eduarda Paara, miał powiedzieć, że Wszechmocnego nie wolno wyzywać i że wyższa siła przywróciła porządek, którego on sam nie zdołał utrzymać. Chodziło o morganatyczne małżeństwo bratanka, którego dzieci nie miały prawa do tronu. Wrócił na krótko do Wiednia, a po skromnym pogrzebie, na który nie zaproszono zagranicznych monarchów, znowu wyjechał do Ischl.
Decyzje w następnych tygodniach przygotowywali minister spraw zagranicznych Leopold Berchtold, Conrad i premier Węgier István Tisza, ale ostatnie słowo należało do cesarza. Jego odręczny list do Wilhelma II, datowany na 2 lipca, głosił, że celem rządu musi być izolowanie i zmniejszenie Serbii, którą trzeba wyeliminować jako czynnik polityczny na Bałkanach. 5 lipca w Poczdamie wysłannicy Wiednia otrzymali od kajzera zapewnienie pełnego poparcia. Franciszek Józef zatwierdził potem ultimatum, wręczone Serbii 23 lipca. Gdy wspólny minister finansów Leon Biliński ostrzegał go, że nota wywoła wojnę europejską, cesarz miał odpowiedzieć, że Rosja nie może jej przyjąć.
Wieczorem 25 lipca, po zerwaniu stosunków z Serbią, podpisał w Bad Ischl rozkaz częściowej mobilizacji. 28 lipca zatwierdził wypowiedzenie wojny Serbii, wysłane telegramem do Niszu, i podpisał manifest „Do moich ludów!”, w którym pisał, że wszystko zbadał i rozważył i ze spokojnym sumieniem wkracza na drogę, którą wskazuje mu obowiązek. 31 lipca, po rosyjskiej mobilizacji, zarządził mobilizację powszechną, a 6 sierpnia monarchia wypowiedziała wojnę Rosji.
Cesarz w czasie wojny
84-letni monarcha nie mógł dowodzić. Naczelne dowództwo armii objął w jego imieniu arcyksiążę Fryderyk, a operacjami kierował Conrad, któremu Fryderyk zostawiał wolną rękę. Cesarz, mieszkający w Schönbrunnie, czytał codziennie raporty, przyjmował ministrów i podpisywał nominacje, ale w sprawy operacyjne rzadko się wtrącał. Wiadomości z frontu były złe. W sierpniu wojska generała Oskara Potiorka przegrały w Serbii, a we wrześniu armie Conrada w bitwie galicyjskiej straciły Lwów i większą część Galicji. Według austriackiej historii oficjalnej Franciszek Józef w rozmowie z Conradem przewidywał, że Rosja jeszcze nie uzna się za pokonaną. 2 grudnia, w 66. rocznicę jego wstąpienia na tron, Potiorek zameldował mu o zajęciu Belgradu, ale już po dwóch tygodniach Serbowie wyparli najeźdźców.
Austriacki parlament nie obradował od wiosny 1914 roku, a premier Karl Stürgkh rządził za zgodą cesarza rozporządzeniami. Władze wojskowe dostały szerokie uprawnienia, a w wielu krajach monarchii, zwłaszcza wśród Serbów, Rusinów i Czechów, ścigano podejrzanych o nielojalność. W styczniu 1915 roku cesarz, na wniosek Tiszy, zastąpił Berchtolda Istvánem Buriánem. Wiosną z wielkim oporem zgodził się na rozmowy o ustępstwach terytorialnych wobec Włoch, ale były one spóźnione i niewystarczające. 23 maja 1915 roku Włochy wypowiedziały monarchii wojnę. W nowym manifeście „Do moich ludów!” cesarz pisał: „Król Włoch wypowiedział Mi wojnę” i nazwał to wiarołomstwem, jakiego nie zna historia.
W 1915 roku, po przełamaniu pod Gorlicami, armie państw centralnych odzyskały Galicję. Mackensen złożył mu w depeszy odbity Przemyśl u stóp, a jesienią pokonano Serbię. Zwycięstwa odnoszono jednak dzięki Niemcom, a latem 1916 roku ofensywa Brusiłowa rozbiła armie austro-węgierskie na Wołyniu i w Bukowinie. We wrześniu 1916 roku państwa centralne utworzyły wspólne naczelne dowództwo pod zwierzchnictwem Wilhelma II, a w praktyce niemieckiej Naczelnej Komendy Wojsk. Monarchia, której stary cesarz bronił przez całe życie jako samodzielnego mocarstwa, stawała się młodszym partnerem Niemiec. W miastach brakowało chleba i węgla, a 21 października 1916 roku Friedrich Adler zastrzelił premiera Stürgkha. Jedną z ostatnich ważnych decyzji cesarza była nominacja Ernesta von Körbera na jego miejsce.
Sprawa polska
Ostatnie tygodnie panowania Franciszka Józefa przyniosły decyzje ważne dla Polaków. Pod opieką monarchii od 1914 roku walczyły Legiony Polskie, w których Józef Piłsudski dowodził I Brygadą. Część polskich polityków w Galicji liczyła na tak zwane rozwiązanie austro-polskie: połączenie Królestwa Polskiego z Galicją pod berłem Habsburgów. Niemcy, od których monarchia była coraz bardziej zależna, nie chcieli się na to zgodzić. 5 listopada 1916 roku w imieniu obu cesarzy ogłoszono w Warszawie i Lublinie akt 5 listopada, zapowiadający utworzenie Królestwa Polskiego z ziem zabranych Rosji. Niemal równocześnie ogłoszono list Franciszka Józefa do Körbera, datowany na 4 listopada, w którym zapowiedział szerszy samorząd dla Galicji. Dla wielu Polaków był to znak, że Galicja nie zostanie połączona z nowym królestwem.
Śmierć
Cesarz od dawna chorował na przewlekły nieżyt dróg oddechowych, który na początku listopada 1916 roku przerodził się w zapalenie płuc. Mimo gorączki pracował do ostatniego dnia. Zmarł wieczorem 21 listopada w Schönbrunnie, w wieku 86 lat. Według najczęściej powtarzanej relacji jego ostatnie słowa do kamerdynera brzmiały: „Jutro rano o wpół do czwartej”. Tron objął jego stryjeczny wnuk Karol I, od pierwszych dni przekonany, że monarchia musi jak najszybciej wyjść z wojny. 30 listopada Franciszka Józefa pochowano w krypcie kapucynów obok żony i syna. Monarchia przetrwała go niespełna dwa lata.
Ocena
Za życia i długo po śmierci Franciszek Józef był otoczony szacunkiem i nostalgią jako „stary cesarz”, sumienny urzędnik na tronie, który doświadczony przez los spinał wielonarodowe państwo. Także w Galicji starsze pokolenie wspominało go jako „Najjaśniejszego Pana”. Historycy oceniają go surowiej. Wskazują, że przez dziesięciolecia nie zgodził się na żadną głęboką reformę monarchii, przez co spory narodowościowe narastały, a w 1914 roku, choć znał ryzyko wojny z Rosją, nie powstrzymał zwolenników rozprawy z Serbią, lecz przyjął ich plan i nadał mu moc swoim podpisem.
Spór dotyczy tego, na ile było to działanie świadome, a na ile fatalistyczna uległość starego człowieka wobec otoczenia. Część badaczy podkreśla, że cesarz był w pełni poinformowany i sam uznał, że prestiż i przyszłość monarchii wymagają wojny. Inni zwracają uwagę na jego wiek i na to, że przypisywane mu zdanie, iż skoro monarchia ma zginąć, to niech zginie przynajmniej przyzwoicie, dobrze oddaje jego postawę. Dawny premier Ernest von Körber miał powiedzieć, że cesarz dwukrotnie bardzo zaszkodził Austrii: raz swoją młodością, a drugi raz swoją starością.
Na osi czasu
(19)1914
lipiec
- 25
- Austro-Węgry zrywają stosunki dyplomatyczne z Serbią25 lipca 1914 poseł Austro-Węgier baron Giesl uznał odpowiedź Serbii za niewystarczającą, zerwał stosunki dyplomatyczne i opuścił Belgrad.
- Rząd serbski zarządza mobilizację25 lipca 1914, jeszcze przed odpowiedzią na ultimatum, Serbia ogłosiła powszechną mobilizację, a władze zaczęły opuszczać Belgrad.