TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1914: Pierwsza inwazja na Serbię

Kampania serbska 1914

Daty:
12 sierpnia – 15 grudnia 1914
Front:
Front bałkański
Miejsce:
Zachodnia i północno-zachodnia Serbia, od Driny i Sawy przez Mačvę, dolinę Jadaru i góry nad Driną po dolinę Kolubary, Suvobor i Belgrad; także austro-węgierski Srem i wschodnia Bośnia
Strony:
Serbia i CzarnogóraRadomir Putnik, Stepa Stepanović, Petar Bojović, Živojin Mišić, Pavle Jurišić Šturm
Austro-WęgryOskar Potiorek, Liborius von Frank
Wynik:
Zwycięstwo Serbii. Wszystkie trzy inwazje austro-węgierskie zakończyły się odwrotem, granica pozostała bez zmian, a Potiorek stracił dowództwo. Obie strony poniosły jednak ogromne straty.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Serbia, Austro-Węgry, Radomir Putnik, Oskar Potiorek

Kampania serbska 1914 roku była pierwszą kampanią I wojny światowej i jedną z największych porażek monarchii habsburskiej. Wojna zaczęła się od konfliktu Austro-Węgier z Serbią, a w Wiedniu liczono, że mały sąsiad zostanie ukarany w kilka tygodni. Tymczasem od sierpnia do grudnia 1914 roku wojska generała Oskara Potiorka trzy razy wkraczały do Serbii i trzy razy musiały się z niej wycofać. W sierpniu Serbowie rozbili je na górze Cer, we wrześniu zatrzymali w górach nad Driną, a w grudniu, gdy Austro-Węgrzy zajęli już Belgrad, przeszli do kontrofensywy nad Kolubarą i wyparli najeźdźców z całego kraju. Zwycięstwo kosztowało jednak wyczerpaną Serbię tak wiele, że przez większą część 1915 roku nie była w stanie prowadzić żadnych działań zaczepnych.

Nazwa i daty

W historiografii polskiej, serbskiej i niemieckiej działania z 1914 roku dzieli się na trzy ofensywy, czyli trzy inwazje austro-węgierskie: sierpniową, wrześniową i listopadowo-grudniową. Niemieckie opracowania nazywają całość „kampanią serbską 1914” (Serbienfeldzug 1914), a austriacka historia oficjalna, „Österreich-Ungarns letzter Krieg”, opisuje ją jako kampanię przeciw Serbii i Czarnogórze. Serbowie pamiętają przede wszystkim jej wielkie bitwy, cerską i kolubarską. Brytyjska chronologia wojny, prowadzona na bieżąco, liczyła tylko dwie inwazje, bo wrześniowe walki nad Driną zlały się dla niej z dalszymi działaniami. Na naszej stronie trzymamy się podziału na trzy inwazje.

Przyjmujemy daty 12 sierpnia – 15 grudnia 1914 roku. 12 sierpnia wojska austro-węgierskie przekroczyły Drinę i Sawę, a 15 grudnia Serbowie wrócili do Belgradu, a na ich ziemi nie było już żadnego oddziału przeciwnika. Wojna trwała wprawdzie już od 28 lipca, a w nocy na 29 lipca austro-węgierskie monitory i baterie ostrzelały Belgrad, ale przez pierwsze dwa tygodnie obie armie dopiero kończyły mobilizację i koncentrację, a na granicy dochodziło tylko do ostrzału i potyczek. Daty serbskie, zapisane według kalendarza juliańskiego, są o 13 dni wcześniejsze: inwazja zaczęła się według nich 30 lipca, a Belgrad wyzwolono 2 grudnia.

Tło

Austro-Węgry wypowiedziały Serbii wojnę 28 lipca 1914 roku, miesiąc po zamachu w Sarajewie. Szef sztabu generalnego Franz Conrad von Hötzendorf przygotował dwa warianty: wojnę z samą Serbią, w której przeciw niej poszłyby trzy armie, oraz wojnę z Rosją, w której na Bałkanach zostałyby tylko siły potrzebne do obrony i ograniczonej ofensywy. Gdy Rosja ogłosiła mobilizację, monarchia musiała wybrać drugi wariant, ale część wojsk już jechała na południe. Dlatego 2 Armia generała Eduarda von Böhm-Ermollego, skoncentrowana w Sremie i Banacie, mogła wziąć udział w pierwszych walkach z Serbami tylko do połowy sierpnia, a potem miała odjechać do Galicji.

Dowódcą sił bałkańskich został Potiorek, namiestnik Bośni i Hercegowiny, który w czerwcu odpowiadał za bezpieczeństwo arcyksięcia Franciszka Ferdynanda w Sarajewie. Pod jego rozkazami stanęły 5 Armia generała Liboriusa von Franka nad dolną Driną i 6 Armia, którą dowodził osobiście, w Bośni. Według zestawień opartych na austriackiej historii oficjalnej na początku kampanii trzy armie liczyły razem około 320 batalionów i 744 działa, a po odejściu 2 Armii zostało około 240 batalionów, czyli mniej więcej 260 tysięcy ludzi. Potiorek chciał uderzyć nie od północy, przez Sawę i Dunaj, gdzie Serbowie się go spodziewali, lecz od zachodu, z Bośni, w górzysty kraj nad Driną.

Serbia wyszła dopiero z dwóch wojen bałkańskich, w których straciła dziesiątki tysięcy ludzi i większość zapasów amunicji. Zmobilizowała około 420 tysięcy ludzi, z czego w pierwszej linii stanęło jedenaście dywizji piechoty i dywizja kawalerii, razem ponad 250 tysięcy żołnierzy. Brakowało jej dział, karabinów, mundurów i butów, a przemysł zbrojeniowy ograniczał się do arsenału w Kragujevacu. Naczelnym wodzem był formalnie regent Aleksander, ale armią kierował szef sztabu, wojewoda Radomir Putnik. Wybuch wojny zastał go na kuracji w Austro-Węgrzech. Zatrzymany w Budapeszcie, został zwolniony na polecenie cesarza i zdążył wrócić do kraju. Putnik miał trzy armie: 1 Armię generała Petara Bojovicia, 2 Armię generała Stepy Stepanovicia i 3 Armię generała Pavlego Jurišicia Šturma, a także grupę Užice na zachodzie i oddziały obrony Belgradu. Większość sił trzymał w głębi kraju, w Szumadii, by móc je skierować tam, gdzie padnie główne uderzenie. Sojusznikiem Serbii było Królestwo Czarnogóry, które wypowiedziało wojnę Austro-Węgrom 5 sierpnia i wystawiło około 40–50 tysięcy ludzi.

Pierwsza inwazja i bitwa na górze Cer

12 sierpnia 5 Armia zaczęła forsować Drinę w rejonie Loznicy, a oddziały 2 Armii przeszły Sawę i zajęły Šabac. Kilka dni później znad górnej Driny ruszyła także 6 Armia, ale jej korpusy szły powoli i daleko od pola głównej bitwy. Austro-węgierskie kolumny posuwały się przez upał, lasy i wąwozy, nie wspierając się nawzajem. Putnik początkowo uważał uderzenie od zachodu za pozorne, lecz gdy rozpoznał w nim główne natarcie, skierował tam forsownym marszem 2 Armię Stepanovicia.

W nocy z 15 na 16 sierpnia serbskie oddziały zderzyły się z przeciwnikiem na zboczach góry Cer i w dolinie Jadaru. Tak zaczęła się bitwa na górze Cer, nazywana też bitwą nad Jadarem. Po kilku dniach walk w lasach i na grzbietach, często nocą i na bagnety, 19 i 20 sierpnia 5 Armia załamała się i zaczęła się w nieładzie cofać za Drinę. Na północy Serbowie otoczyli Šabac, który załoga austro-węgierska opuściła w nocy z 23 na 24 sierpnia. Do 24 sierpnia na serbskim brzegu nie było już wojsk Potiorka. Było to pierwsze zwycięstwo aliantów w tej wojnie, a Stepanović otrzymał za nie stopień wojewody.

Inwazja zostawiła po sobie ślad zbrodni. Żołnierze austro-węgierscy, przekonani, że walczą z partyzantami, rozstrzeliwali i wieszali mieszkańców wsi w Mačvie i wokół Šabacu, w tym kobiety, starców i dzieci. Według szacunków historyków w ciągu niespełna dwóch tygodni zginęło od 3,5 do 4 tysięcy cywilów. Zbrodnie badał na zaproszenie serbskiego rządu szwajcarski kryminolog Archibald Reiss, a jego raporty odbiły się szerokim echem w krajach Ententy.

Wyprawa do Sremu i druga inwazja

Rosja i Francja naciskały na Serbów, by przenieśli wojnę na terytorium przeciwnika i związali wojska, które inaczej mogłyby pojechać do Galicji. 6 września 1 Armia Bojovicia przekroczyła Sawę i weszła do Sremu, węgierskiej krainy zamieszkanej w dużej mierze przez Serbów. Pomocnicza przeprawa Dywizji Timockiej pod Sremską Mitrovicą skończyła się klęską i stratą około 6 tysięcy ludzi, ale główne siły posuwały się naprzód, a 10 września oddziały obrony Belgradu zajęły leżący naprzeciw stolicy Zemun. Ofensywa w Sremie trwała jednak niewiele ponad tydzień.

W nocy z 7 na 8 września Potiorek po raz drugi przeprawił się przez Drinę, tym razem obiema armiami. W Mačvie 5 Armia trafiła na przygotowaną obronę 2 Armii i utrzymała tylko niewielkie przyczółki. Dalej na południe 6 Armia zaskoczyła słabszą serbską 3 Armię i wdarła się na grzbiety gór ciągnących się wzdłuż rzeki: Gučeva nad Loznicą, Boranji i Jagodnji. 11 września Putnik, wbrew sprzeciwowi regenta i części dowódców, przerwał wyprawę do Sremu i skierował dywizje 1 Armii na front nad Driną. Tak zaczęła się bitwa nad Driną. Serbskie kontrataki odzyskały część grzbietów, ale nie zepchnęły przeciwnika do rzeki. Najkrwawsze walki toczyły się w dniach 20–22 września o szczyt Mačkov Kamen w paśmie Jagodnji, który kilka razy przechodził z rąk do rąk i kosztował obie strony tysiące zabitych i rannych.

Równocześnie serbska grupa Užice i czarnogórska armia sandżacka generała Janka Vukoticia uderzyły w głąb wschodniej Bośni. 14 września zajęły Višegrad, a pod koniec miesiąca doszły na płaskowyż Romanija, na przedpola Sarajewa. Siły były jednak zbyt słabe. Austro-Węgrzy odparli je, a w październiku Serbowie i Czarnogórcy wycofali się z Bośni.

Na początku października większe natarcia wygasły, a front nad Driną zastygł. Na Gučevie, Boranji i Jagodnji przeciwnicy okopali się w odległości kilkudziesięciu, a miejscami kilku metrów od siebie i walczyli granatami oraz minami podkładanymi pod okopy wroga. Serbowie nazywają te walki pierwszą bitwą okopową wojny. Dla Serbii taka wojna była zabójcza: jej artyleria niemal zamilkła z braku pocisków, a austro-węgierskie działa strzelały coraz więcej. Pod koniec października 5 Armia uderzyła w Mačvie, a w nocy z 30 na 31 października serbska 2 Armia, nie mając czym odpowiedzieć na huraganowy ostrzał, opuściła okopy nad dolną Driną.

Trzecia inwazja i bitwa nad Kolubarą

6 listopada, po silnym przygotowaniu artyleryjskim, obie armie Potiorka ruszyły do trzeciej, największej ofensywy. Pozbawieni amunicji Serbowie nie utrzymali gór nad Driną, o które walczyli od września. Putnik zarządził odwrót w głąb kraju. Wojsko szło rozmokłymi drogami, w deszczu i śniegu, a za nim uciekała ludność, która pamiętała sierpniowe zbrodnie. 15 listopada Austro-Węgrzy zajęli Valjevo, a armia serbska stanęła na przygotowanych pozycjach za rzeką Kolubarą, jej dopływem Ljigiem i w górach Maljen i Suvobor. Ranny Bojović oddał dowództwo 1 Armii generałowi Živojinowi Mišiciowi.

16 listopada wojska austro-węgierskie dotarły nad Kolubarę i zaczęła się bitwa nad Kolubarą. Przez dwa tygodnie, w zalanych okopach, w mrozie i śniegu, Serbowie oddawali kolejne wzgórza. 28 listopada Austro-Węgrzy przerwali front 1 Armii i wyszli na grzbiet Suvoboru. Mišić postanowił wtedy cofnąć się o kilkanaście kilometrów, za Gornji Milanovac, dać żołnierzom odpocząć i dopiero potem kontratakować. Naczelne dowództwo przyjęło jego plan i skróciło cały front, choć oznaczało to oddanie stolicy. 30 listopada oddziały broniące Belgradu opuściły miasto, a 2 grudnia, w 66. rocznicę wstąpienia na tron Franciszka Józefa I, Potiorek zameldował cesarzowi o zdobyciu Belgradu. Główne siły 5 Armii skierował przy tym na północ, ku stolicy, zamiast za cofającymi się Serbami.

Wojska Potiorka były tymczasem u kresu sił, z liniami zaopatrzenia ciągnącymi się dziesiątki kilometrów po rozmokłych górskich drogach. Serbowie dostali zaś amunicję. Francuskie pociski, przywiezione przez Saloniki, okazały się za długie do serbskich dział i trzeba je było w pośpiechu przerabiać w warsztatach w Niszu i Kragujevacu, ale do końca listopada front dostał dziesiątki tysięcy pocisków francuskich, greckich, rosyjskich i krajowych. Dywizje uzupełniono rekrutami, wśród których było około 1300 młodych ochotników, w dużej części studentów, przeszkolonych naprędce na kaprali. 3 grudnia o świcie 1 Armia Mišicia uderzyła na 6 Armię, a w ciągu dnia do natarcia ruszyły pozostałe armie serbskie. 5 grudnia Serbowie odbili Suvobor, a 6 grudnia Potiorek nakazał 6 Armii odwrót, który szybko zamienił się w ucieczkę. Do połowy grudnia jej resztki wycofały się za Drinę i Sawę. 5 Armię, która próbowała jeszcze bronić się na wzgórzach na południe od Belgradu, Serbowie odepchnęli ku miastu. W nocy z 14 na 15 grudnia przeprawiła się ona z powrotem przez Sawę, a 15 grudnia do stolicy wkroczyła serbska kawaleria. Mišić otrzymał za Kolubarę stopień wojewody.

Straty

Według austriackiej historii oficjalnej od początku wojny do połowy grudnia na front bałkański wysłano około 462 tysięcy żołnierzy i oficerów, licząc z oddziałami etapowymi i załogami twierdz. Straty, zestawione na początku 1915 roku, wyniosły około 274 tysięcy ludzi: ponad 28 tysięcy zabitych, około 122 tysięcy rannych, prawie 47 tysięcy chorych i blisko 77 tysięcy zaginionych i wziętych do niewoli. Ta sama historia zauważa, że po wyzdrowieniu większość rannych i chorych wróciła do służby. Same sierpniowe walki kosztowały Austro-Węgry według tego źródła około 23 tysięcy zabitych i rannych, choć część opracowań, wliczając jeńców, podaje dla bitwy na górze Cer ponad 40 tysięcy.

Straty serbskie są mniej pewne. Według zestawień opartych na danych serbskich armia straciła w 1914 roku około 163 tysięcy ludzi, w tym ponad 22 tysiące zabitych, około 96 tysięcy rannych i około 45 tysięcy zaginionych. Serbowie wzięli do niewoli kilkadziesiąt tysięcy jeńców, według austriackich wyliczeń nawet ponad 70 tysięcy, i zdobyli w grudniu ponad sto dział. Do tego dochodzą tysiące zabitych cywilów i ogromne zniszczenia w Mačvie, w dolinie Kolubary i w Belgradzie, który przez całą jesień był ostrzeliwany zza rzeki.

Znaczenie

Kampania 1914 roku była dla Austro-Węgier upokorzeniem. Wielkie mocarstwo nie zdołało pokonać małego sąsiada, z którym samo rozpoczęło wojnę, a radość z zajęcia Belgradu trwała niespełna dwa tygodnie. Klęska osłabiła prestiż monarchii na Bałkanach i oddaliła nadzieję na pozyskanie Bułgarii. 22 grudnia Potiorek został odwołany, a dowództwo nad wszystkimi siłami na Bałkanach, połączonymi w jedną 5 Armię, objął arcyksiążę Eugeniusz. Odwołano też generała Franka. Na froncie serbskim zapanował spokój, a Austro-Węgry mogły odesłać część wojsk w Karpaty, a później nad Isonzo.

Serbia obroniła swoje terytorium, ale była wyczerpana. 7 grudnia, jeszcze w trakcie kontrofensywy, rząd premiera Nikoli Pašicia przedstawił w Niszu, a Skupsztina przyjęła, deklarację, że celem wojny jest wyzwolenie i zjednoczenie wszystkich Serbów, Chorwatów i Słoweńców. Zimą kraj pełen rannych, uchodźców i jeńców ogarnęła epidemia tyfusu plamistego. Według różnych szacunków zabiła ona do wiosny 1915 roku od kilkudziesięciu do ponad stu tysięcy ludzi, żołnierzy, cywilów i jeńców austro-węgierskich, a także około jednej trzeciej serbskich lekarzy. Armia serbska nie odbudowała się już do jesieni 1915 roku, gdy na Serbię uderzyły jednocześnie Niemcy, Austro-Węgry i Bułgaria. Zwycięstwa na Cerze i nad Kolubarą pozostały jednak w pamięci Serbów jako dowód, że mała armia, dobrze dowodzona i walcząca o własny kraj, może pokonać mocarstwo.

Na osi czasu

(03)