TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Utrata sterowca L 12

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
10 sierpnia 1915
Autor:
Natalia
Tagi:
sterowce, Kaiserliche Marine, Royal Naval Air Service, Wielka Brytania

Wczesnym rankiem 10 sierpnia 1915 roku niemiecki sterowiec marynarki L 12, uszkodzony w nocy nad Dover pociskiem brytyjskiej artylerii przeciwlotniczej, opadł na morze u wybrzeży okupowanej Belgii. Niemieckie torpedowce wholowały go do Ostendy. Przez cały dzień atakowali go tam lotnicy Royal Naval Air Service z Dunkierki, a podczas rozbierania wraku sterowiec spłonął. Brytyjska chronologia wojny notuje pod tą datą, że L 12 został „poważnie uszkodzony przez brytyjskie samoloty u wybrzeży Ostendy”. W rzeczywistości o jego losie przesądził już nocny ostrzał z Dover, a bombardowanie z powietrza dokończyło dzieła.

Nalot na Londyn, który nie doleciał

L 12 był jednym z najnowszych sterowców Kaiserliche Marine. Pierwszy raz wzniósł się w powietrze 21 czerwca 1915 roku. Po pierwszym nalocie armii na Londyn marynarka chciała zaatakować stolicę własnymi sterowcami. Po południu 9 sierpnia dowódca sterowców marynarki Peter Strasser wysłał nad Anglię pięć statków powietrznych: L 9 miał zaatakować rejon Humber, a L 10, L 11, L 12 i L 13 Londyn. Żaden nie dotarł nad miasto. L 13 zawrócił z powodu awarii silnika. L 9 zbombardował Goole, biorąc je za Hull, i zabił 16 osób. L 11 zrzucił bomby na Lowestoft, gdzie zginęła jedna kobieta, a L 10 przez pomyłkę zbombardował lotnisko marynarki w Eastchurch na wyspie Sheppey, sądząc, że jest nad Londynem.

L 12, dowodzony przez porucznika marynarki Wernera Petersona, pojawił się około 22.50 nad Westgate-on-Sea w hrabstwie Kent. Peterson we mgle stracił orientację i był przekonany, że znajduje się znacznie dalej na północy, a lecąc na południe, myślał, że zbliża się do Harwich. Około 0.30 uznał, że jest nad Harwich, i postanowił zrzucić bomby, bo było już za późno na lot do Londynu. W rzeczywistości był nad Dover. Trzy bomby zapalające spadły na molo Admiralicji, pozostałe do portu. Jedna wybuchła pod dziobem trawlera Equinox i raniła trzech marynarzy. Szkody były niewielkie.

Trafienie nad Dover

Nad Dover sterowiec znalazł się w świetle reflektorów i pod ogniem dział przeciwlotniczych. Według brytyjskiej historii oficjalnej działań lotniczych już drugi lub trzeci pocisk trafił L 12. Peterson zrzucił balast wodny i sterowiec szybko wzniósł się poza zasięg ognia i pościgu dwóch samolotów, ale z przedziurawionych komór zaczął uciekać wodór. Według niemieckich relacji trzy komory gazowe straciły gaz jeszcze nad Anglią, a sterowiec przechylił się mocno dziobem w górę. Załoga wyrzucała za burtę wszystko, co dało się wyrzucić: zbiorniki paliwa, karabiny maszynowe, radiostację. Nie pomogło. Nad ranem L 12, ze złamaną rufą, osiadł na wodzie kilka mil od brzegu, według jednych źródeł koło Ostendy, według innych koło Zeebrugge. Peterson przeżył i później dowodził innymi sterowcami.

Tej samej nocy brytyjska obrona poniosła stratę: pilot z Westgate, który wystartował w pościg za L 12, zgubił go we mgle i przy lądowaniu rozbił samolot. Zmarł z odniesionych obrażeń.

Bomby nad Ostendą

Wiadomość, że sterowiec opada na morze, dotarła do bazy RNAS w Dunkierce wkrótce po godzinie 8 rano. Mimo gęstej mgły natychmiast wysłano samoloty. Pierwszy wystartował o 8.25 lotnik marynarki J. R. W. Smyth-Pigott. Odnalazł L 12 około trzech mil od Ostendy, otoczony przez cztery torpedowce. Zaatakował go bombami i granatami, a odlatując widział, że grzbiet sterowca jest złamany. Kolejny lotnik został zestrzelony i zginął. Następni atakowali, gdy wrak wciągano między falochronami do portu, i po południu, gdy robotnicy próbowali wyciągnąć go na nabrzeże. Silny ogień z ziemi nie pozwolił pilotom stwierdzić, czy trafili. Po południu tylna część sterowca zsunęła się jednak z powrotem do wody i Niemcy zrezygnowali z ratowania całości.

Podczas rozbierania wraku na nabrzeżu wybuchł pożar i L 12 spłonął. Uratowano tylko część konstrukcji i wyposażenia, które odesłano koleją do Niemiec. Pierwsza próba wspólnego nalotu sterowców marynarki na Londyn zakończyła się więc fiaskiem: na brytyjską ziemię spadło niewiele bomb, a Niemcy stracili nowy sterowiec. Po LZ 37 i LZ 38, zniszczonych w czerwcu przez lotników RNAS, był to kolejny niemiecki sterowiec utracony tego lata w walce z Brytyjczykami. Strasser nie dał się zniechęcić i już 12 sierpnia wysłał nad Anglię kolejną wyprawę.