Deklaracja anglo-francuska
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 9 listopada 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
W pierwszych dniach listopada 1918 roku na tablicach ogłoszeń w miastach i wsiach Palestyny, Syrii i Mezopotamii, w gazetach i w odczytywanych na głos komunikatach pojawił się krótki tekst, który przeszedł do historii jako deklaracja anglo-francuska. Wielka Brytania i Francja ogłaszały w nim, że celem, dla którego prowadziły wojnę na Wschodzie, jest „całkowite i ostateczne wyzwolenie ludów tak długo uciskanych przez Turków i ustanowienie rządów i administracji narodowych, czerpiących swą władzę z inicjatywy i swobodnego wyboru miejscowej ludności”. Brytyjska chronologia wojny notuje wspólną deklarację w sprawie polityki w Syrii i Mezopotamii pod 9 listopada. Sam tekst nosi datę 7 listopada i tego dnia według arabskiego historyka George’a Antoniusa kwatera główna brytyjskich Sił Ekspedycyjnych w Egipcie wydała go jako oficjalny komunikat. Część dokumentów i opracowań podaje datę 8 listopada.
Treść
Oba mocarstwa zapowiadały, że będą zachęcać i wspierać tworzenie rodzimych rządów i administracji w Syrii i Mezopotamii, „wyzwolonych już przez sprzymierzonych”, oraz na ziemiach, których wyzwolenie jeszcze trwało, i uznają je, gdy tylko zostaną faktycznie ustanowione. Zapewniały, że nie chcą narzucać ludności tych krajów żadnych instytucji, a jedynie przez swoje poparcie i pomoc zapewnić sprawne działanie rządów, które ludność sama sobie wybierze. Miały też gwarantować bezstronną i równą sprawiedliwość dla wszystkich, sprzyjać rozwojowi gospodarczemu i oświacie oraz położyć kres waśniom, które, jak pisano, polityka turecka zbyt długo wykorzystywała. Według Antoniusa pierwotny tekst powstał po francusku, a krążące wersje angielskie były tłumaczeniami. Brytyjskie wojska dostały polecenie nadania mu jak największego rozgłosu. Tam, gdzie ludność nie umiała czytać, tekst odczytywali po arabsku urzędnicy administracji wojskowej.
Dlaczego teraz
Deklarację wydano w pośpiechu, bo sytuacja na zajętych ziemiach arabskich zrobiła się niebezpieczna. Na początku października zwolennicy emira Fajsala podnieśli arabską flagę w Bejrucie, ale po protestach Francuzów generał Edmund Allenby kazał ją zdjąć, a wybrzeże oddał pod zarząd francuski. W Damaszku zawrzało, a do arabskich przywódców docierały pogłoski o tajnych układach mocarstw, przede wszystkim o porozumieniu Sykes-Picot, które dzieliło Syrię i Mezopotamię na strefy wpływów i bezpośredniej kontroli Wielkiej Brytanii i Francji, oraz o deklaracji Balfoura. Fajsal ostrzegał Allenby’ego, że nie utrzyma w ryzach swoich wojsk, jeśli sprzymierzeni jasno nie powiedzą, co zamierzają. W tle był też program prezydenta Wilsona, którego dwunasty punkt obiecywał narodom pod panowaniem tureckim możliwość autonomicznego rozwoju.
Według Antoniusa deklaracja podziałała natychmiast i w ciągu kilku dni wzburzenie opadło. Arabowie odczytali ją jako zobowiązanie, że o ich przyszłości zdecyduje wola mieszkańców, a nie podział na strefy. Mocarstwa nie wyrzekły się jednak swoich planów. Już w grudniu 1918 roku premierzy Lloyd George i Clemenceau porozumieli się w sprawie przyszłych granic, a w 1920 roku Syria i Liban trafiły pod mandat Francji, a Irak i Palestyna pod mandat Wielkiej Brytanii. Arabscy działacze przez lata przywoływali deklarację z 1918 roku jako złamaną obietnicę, między innymi w czasie powstania w Iraku w 1920 roku.