Początek walk pod Krivolakiem
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 24 października 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Bitwa pod Krivolakiem
Brytyjska chronologia wojny notuje pod 24 października 1915 roku pierwszą potyczkę pod Krivolakiem w Macedonii. Krivolak był wsią ze stacją kolejową nad Wardarem, na linii z Salonik do Serbii, około 13 kilometrów na wschód od ujścia Crnej Reki i około 30 kilometrów na południowy wschód od Wełesu. W ostatnich dniach października dotarła tu francuska 57 Dywizja Piechoty, najdalej wysunięty oddział sił Ententy, które miały przyjść z pomocą Serbii. Pod Krivolakiem po raz pierwszy zetknęła się z Bułgarami. Przebieg tych pierwszych starć źródła opisują bardzo skąpo i nie zgadzają się co do dat.
Wyścig do Wełesu
Po pierwszej walce z Bułgarami pod stacją Strumica 21 października Francuzi trzymali około 50 kilometrów kolei, aż po przełom Wardaru pod Demir Kapiją. Generał Maurice Sarrail, dowódca francuskiej Armii Wschodu, chciał pomóc Serbom, więc wysłał dalej, do Krivolaku, czołową brygadę 57 Dywizji. Pierwsza mieszana brygada tej dywizji, przerzuconej z frontu pod Belfortem, wylądowała w Salonikach między 12 a 16 października, reszta między 20 a 23 października. 23 października dowództwo dywizji objął generał Paul Leblois.
Według brytyjskiej historii oficjalnej kampanii macedońskiej Francuzi i tym razem zaskoczyli Bułgarów, bo droga do Wełesu stała otworem. Dalszy marsz byłby jednak bardzo ryzykowny. Francuzów było niewielu, a za nimi ciągnęła się długa linia kolejowa, której musieli bronić. Most drogowy na szosie z Negotina do Sztipu leżał w gruzach od wojny bałkańskiej 1912 roku. Brygada miała do dyspozycji tylko nędzny turecki prom i początkowo nie mogła nawet przeprawić oddziału na wschodni brzeg, by zająć wzgórza na północ od Krivolaku. Kolejowe mosty na Wardarze były stalowe, z szynami przykręconymi do podkładów i bez pomostu dla pieszych.
Spotkanie z Bułgarami
Źródła różnie opisują pierwsze zetknięcie z przeciwnikiem. Austriacka historia oficjalna podaje, że oddziały bułgarskiej dywizji kawalerii, która szła od Sztipu na południe, natknęły się już przed Krivolakiem na czołówki francuskiej 57 Dywizji. Brytyjski publicysta John Buchan, piszący jeszcze w czasie wojny, opisywał, że główne siły dywizji zaczęły przybywać 23 października, a Francuzi przeprawiali się promem przez wezbrany Wardar i zajmowali pozycje na lewym brzegu rzeki. Sam Krivolak mieli według niego zająć bez trudu dopiero 27 października. Do tego dnia, jak podaje historia brytyjska, cała 57 Dywizja znalazła się w dolinie Wardaru, ale musiała bronić odcinka długiego na około 25 kilometrów, od Gradca na południu po Krivolak.
Naprzeciw Francuzów stały na razie niewielkie siły. Do bułgarskiego dowództwa docierały wiadomości o lądowaniu w Salonikach kilkudziesięciu tysięcy Francuzów i Brytyjczyków, ale sądzono, że nie są oni jeszcze gotowi do działania. Teraz musieli zwrócić się przeciw nim, bo przybysze zagrażali południowemu skrzydłu ich 2 Armii, nacierającej na zachód przeciw Serbom.
Za późno
Sarrail przybył jednak za późno. Gdy jego żołnierze docierali do Krivolaku, Bułgarzy mieli już Wełes, a 22 października zajęli Kumanowo i Skopje. Według brytyjskiej historii oficjalnej 24 października bułgarska 2 Armia całkowicie odcięła główne siły serbskie od Francuzów. Od tej chwili armia wojewody Radomira Putnika, cofająca się pod naporem Niemców i Austriaków od północy, mogła liczyć na połączenie z Salonikami tylko wtedy, gdyby udało się odbić Skopje.
Francuzi nie mieli dość sił, by do tego doprowadzić, ale postanowili utrzymać się nad Wardarem i umocnić przyczółek na jego wschodnim brzegu, na górującym nad doliną masywie Kara Hodżali. W następnych dniach przeciw nim zaczęły nadciągać coraz silniejsze oddziały bułgarskie.