Kanada · Ententa
Robert Borden
Premier Kanady (1911–1920), członek Imperialnego Gabinetu Wojennego (1917–1918)
- Urodzony:
- 26 czerwca 1854, Grand-Pré (Nowa Szkocja)
- Zmarł:
- 10 czerwca 1937, Ottawa
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Kanada, Wielka Brytania, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny
Sir Robert Laird Borden był premierem Kanady przez całą wielką wojnę. Kraj, który w 1914 roku miał nieco ponad 3 tysiące żołnierzy zawodowych, wysłał za ocean ponad 400 tysięcy ludzi, a Korpus Kanadyjski stał się jedną z najlepszych formacji na froncie zachodnim. Borden poprowadził Kanadę przez ten wysiłek, ale zapłacił za niego wysoką cenę: wprowadzenie poboru w 1917 roku podzieliło kraj wzdłuż linii językowej na dziesięciolecia. Jednocześnie ten ostrożny, chłodny prawnik z Nowej Szkocji, który zaczynał wojnę jako lojalny poddany imperium, zakończył ją jako jeden z głównych architektów samodzielności dominiów. To w dużej mierze dzięki niemu Kanada miała osobną delegację na konferencji pokojowej, podpisała traktat wersalski we własnym imieniu i weszła do Ligi Narodów.
Przed wojną
Urodził się 26 czerwca 1854 roku w Grand-Pré w Nowej Szkocji, w rodzinie farmerów, potomków osadników z Nowej Anglii. Nie ukończył studiów, ale już jako czternastolatek uczył w miejscowej akademii łaciny i greki. Prawa uczył się w kancelarii w Halifaksie i w 1878 roku zdał egzamin adwokacki z pierwszym wynikiem. Szybko został jednym z najbardziej cenionych prawników w prowincji. Z liberała stał się konserwatystą i w 1896 roku wszedł do Izby Gmin Kanady z okręgu Halifax. W 1901 roku został przywódcą Partii Konserwatywnej, a we wrześniu 1911 roku pokonał w wyborach liberałów Wilfrida Lauriera, wygrywając kampanię przeciw umowie handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Jako premier próbował przeprowadzić ustawę, która przeznaczała 35 milionów dolarów na budowę trzech pancerników dla Royal Navy, ale w 1913 roku zablokował ją zdominowany przez liberałów senat. W czerwcu 1914 roku król nadał mu tytuł szlachecki. Był człowiekiem sumiennym, pracowitym i powściągliwym, raczej administratorem niż trybunem. Biografowie podkreślają, że nie był dobrym znawcą ludzi.
Ochotnicy
Wypowiedzenie wojny przez Wielką Brytanię 4 sierpnia 1914 roku automatycznie objęło Kanadę, ale o skali udziału decydował rząd w Ottawie. Rząd Bordena od razu zaoferował pomoc wojskową, a parlament uchwalił w sierpniu ustawę o środkach wojennych (War Measures Act), która dawała rządowi szerokie uprawnienia, od cenzury po internowanie. Na jej podstawie zamknięto w obozach kilka tysięcy przybyszów z państw nieprzyjacielskich, w dużej części Ukraińców z Galicji i Bukowiny, poddanych Austro-Węgier.
Organizację armii Borden zostawił ministrowi milicji Samowi Hughesowi, energicznemu, ale chaotycznemu i skłonnemu do kumoterstwa. Pierwszy kontyngent, ponad 30 tysięcy ludzi, wypłynął do Anglii już na początku października 1914 roku. Borden składał kolejne zobowiązania: w lipcu 1915 roku 150 tysięcy żołnierzy, w październiku 250 tysięcy, a w Nowy Rok 1916 roku zapowiedział, że Kanada wystawi pół miliona, co przy niespełna ośmiu milionach mieszkańców było liczbą ogromną. W grudniu 1914 roku zapewniał, że poboru nie będzie.
Latem 1915 roku Borden pojechał do Anglii i 14 lipca wziął udział w posiedzeniu brytyjskiego gabinetu, co prasa przedstawiała jako precedens. Za kulisami przekonał się jednak, że rząd Asquitha nie zamierza dzielić się z dominiami decyzjami ani informacjami. W styczniu 1916 roku pisał z goryczą, że Kanada, która wystawia setki tysięcy żołnierzy, nie pogodzi się z tym, by traktowano ją jak „automatyczne zabawki”. W kraju musiał tymczasem gasić skandale wokół zamówień zbrojeniowych: w 1915 roku skompromitowany Komitet Pocisków zastąpiła Imperialna Rada Amunicji pod kierunkiem przemysłowca Josepha Flavelle’a. W listopadzie 1916 roku Borden zmusił wreszcie Hughesa do dymisji, a sprawy wojsk za oceanem oddał nowemu ministerstwu w Londynie, kierowanemu przez George’a Perleya.
Imperialny Gabinet Wojenny i pobór
Przełom w stosunkach z Londynem przyniósł nowy premier David Lloyd George, który zaprosił przywódców dominiów do Imperialnego Gabinetu Wojennego. Borden zasiadł w nim od 20 marca 1917 roku już jako członek, a nie gość. Razem z generałem Janem Smutsem był głównym autorem rezolucji IX Imperialnej Konferencji Wojennej, która zapowiadała, że po wojnie stosunki w imperium zostaną ułożone na zasadzie „pełnego uznania dominiów za autonomiczne narody imperialnej Wspólnoty”, z prawem do głosu w polityce zagranicznej.
W tym samym czasie Korpus Kanadyjski zdobył grzbiet Vimy, ale ponosił ciężkie straty, a ochotników brakowało. Borden odwiedzał rannych w szpitalach i wrócił do kraju przekonany, że korpusu nie da się utrzymać bez przymusu. 18 maja 1917 roku zapowiedział w Izbie Gmin pobór. Laurier odmówił wejścia do koalicji, która miałaby go wprowadzić. 11 czerwca Borden wniósł ustawę o służbie wojskowej, która przeszła przez Izbę Gmin w lipcu i weszła w życie pod koniec sierpnia. Jesienią rząd przeforsował dwie ustawy wyborcze: jedna dawała głos wszystkim żołnierzom i wojskowym pielęgniarkom, druga odbierała go naturalizowanym przybyszom z państw nieprzyjacielskich i przyznawała krewnym żołnierzy. Krytycy nazywali to manipulowaniem prawem wyborczym. W październiku Borden utworzył rząd unijny, koalicję konserwatystów z liberałami zwolennikami poboru, głównie z Ontario i prowincji zachodnich.
W grudniu przyszły dwa ciosy naraz. 6 grudnia eksplozja statku z amunicją zniszczyła północną część Halifaksu, okręgu samego premiera. Jedenaście dni później odbyły się wybory, najbardziej zaciekłe w dziejach kraju. Unioniści zdobyli 153 mandaty na 235, ale w Quebecu wygrali tylko w trzech okręgach. Wiosną 1918 roku, gdy rząd zniósł część zwolnień, także dla synów farmerów, w mieście Quebec doszło do zamieszek przeciw poborowi. Wojsko otworzyło ogień i zginęły cztery osoby cywilne. Z ponad 400 tysięcy zarejestrowanych powołano ostatecznie około 125 tysięcy, a na front dotarło około 24 tysięcy. Zwolennicy Bordena podkreślają, że to oni uzupełnili korpus w ostatnich, zwycięskich miesiącach wojny, krytycy, że cena polityczna była nieproporcjonalna do korzyści.
Ostatni rok wojny
W 1918 roku rząd Bordena wprowadził prawo wyborcze dla kobiet w wyborach federalnych, a wcześniej, w 1917 roku, pierwszy federalny podatek dochodowy, pomyślany jako tymczasowy. Latem 1918 roku Borden wrócił do Londynu na posiedzenia Imperialnego Gabinetu Wojennego. Był wstrząśnięty klęskami wiosennymi i tym, co słyszał od kanadyjskich oficerów. W czerwcu ostro skrytykował brytyjskie dowództwo, a Lloydowi George’owi powiedział podobno, że jeśli powtórzy się Passchendaele, żaden kanadyjski żołnierz nie opuści brzegów Kanady, dopóki Kanadyjczycy powierzają mu rząd. Korpus Kanadyjski pod dowództwem Arthura Curriego walczył wtedy już jako zwarta formacja dowodzona przez Kanadyjczyka i w ostatnich stu dniach wojny odegrał jedną z głównych ról, od Amiens po Mons. Rząd Bordena wysłał też żołnierzy na rosyjską północ i do Władywostoku.
Konferencja pokojowa
Po rozejmie Borden, przekonany, że Kanada wywalczyła sobie miejsce wśród narodów na polach bitew, zażądał dla niej osobnej reprezentacji. Wielka Brytania i Stany Zjednoczone, obawiające się dodatkowych brytyjskich głosów, początkowo się sprzeciwiały. Ostatecznie dominia i Indie dostały własne miejsca na konferencji, a jednocześnie zasiadały w delegacji imperium brytyjskiego. Borden kilkakrotnie przewodniczył tej delegacji pod nieobecność Lloyda George’a. Wywalczył, by dominia podpisały traktat wersalski we własnym imieniu i zostały członkami Ligi Narodów, z prawem wyboru do jej rady. Sam wyjechał z Paryża w maju 1919 roku, a traktat w imieniu Kanady podpisali jego ministrowie.
Po wojnie
Zmęczony i chory, Borden ustąpił w lipcu 1920 roku, przekazując urząd Arthurowi Meighenowi. Reprezentował jeszcze Kanadę na konferencji waszyngtońskiej w latach 1921–1922, potem był kanclerzem Queen’s University i prezesem instytucji finansowych, pisał o historii ustroju imperium. Zmarł 10 czerwca 1937 roku w Ottawie.
Ocena
Kanadyjscy historycy na ogół widzą w Bordenie męża stanu, który wprowadził Kanadę w dojrzałość państwową. Jego upór w sprawie głosu dominiów, od rezolucji IX po podpis pod traktatem wersalskim, utorował drogę do ustaleń konferencji imperialnej z 1926 roku i statutu westminsterskiego z 1931 roku, które uznały pełną niezależność dominiów. Wysiłek wojenny, który zorganizował, był ogromny, a Korpus Kanadyjski stał się źródłem narodowej dumy.
Druga strona bilansu jest równie wyraźna. Pobór i sposób, w jaki go przeprowadzono, z manipulacją prawem wyborczym i kampanią przedstawiającą Frankokanadyjczyków jako uchylających się od obowiązku, pogłębiły przepaść między Kanadą angielską a francuską i na pokolenia odcięły konserwatystów od Quebecu. Krytycy zarzucają Bordenowi też obojętność wobec skarg frankofonów, w tym wobec ograniczeń nauczania po francusku w Ontario, oraz surowość wobec internowanych przybyszów. Wielu historyków uważa, że był lepszym przywódcą na arenie imperialnej niż w kraju.