Bułgaria · Państwa centralne
Stefan Toszew
Dowódca bułgarskiej 3 Armii (1915–1916) i 4 Armii (1918), generał piechoty
- Urodzony:
- 18 grudnia 1859, Stara Zagora (Imperium Osmańskie, dziś Bułgaria)
- Zmarł:
- 27 listopada 1924, Płowdiw
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Bułgaria, Rumunia, August von Mackensen
Stefan Toszew był dowódcą, który dał Bułgarii jej najgłośniejsze zwycięstwo w wielkiej wojnie. We wrześniu 1916 roku jego 3 Armia w kilka dni zdobyła rumuńską twierdzę Turtucaię nad Dunajem, wzięła do niewoli blisko 30 tysięcy żołnierzy i w ciągu kilku tygodni odebrała Rumunii południową Dobrudżę, ziemię, którą Bułgaria straciła w 1913 roku. Był przy tym oficerem upartym i dumnym, który nie chciał być tylko wykonawcą rozkazów niemieckiego feldmarszałka. Spory z Augustem von Mackensenem kosztowały go dowództwo, zanim kampania w Dobrudży dobiegła końca. Po wojnie bronił piórem honoru bułgarskiej armii przed tym, co pisali o niej niemieccy generałowie.
Przed wojną
Urodził się 18 grudnia 1859 roku w Starej Zagorze, wtedy jeszcze w granicach Imperium Osmańskiego. Jego matka, Anastasija Toszewa, była nauczycielką i znaną postacią bułgarskiego odrodzenia narodowego, a ojciec kupcem. Młodość spędził w Gabrowie, gdzie matka uczyła w szkole dla dziewcząt. W czasie wojny rosyjsko-tureckiej siedemnastoletni Stefan zgłosił się na ochotnika do bułgarskiego pospolitego ruszenia, gdzie z racji znajomości rosyjskiego służył jako tłumacz. W maju 1879 roku ukończył pierwszy rocznik szkoły wojskowej w Sofii i zaczął służbę w milicji Rumelii Wschodniej, autonomicznej prowincji, w której leżało jego rodzinne miasto.
W wojnie serbsko-bułgarskiej w 1885 roku jako kapitan dowodził batalionem. Osłaniał odwrót spod Trynu, a potem uczestniczył w kontrnatarciu pod Sliwnicą, gdzie według rosyjskiego biografa został ranny w obie nogi. Za tę wojnę dostał order „Za waleczność”. Jego „Listy z wojny 1885” uchodzą za pierwsze bułgarskie wspomnienia wojenne, w których autor otwarcie pisał o własnych błędach. Przez kolejne ćwierć wieku dowodził pułkami, brygadą i dywizjami, a w 1904 roku został generałem majorem.
W pierwszej wojnie bałkańskiej prowadził 1 Sofijską Dywizję Piechoty, zwaną „żelazną”. Jego dywizja wygrała w październiku 1912 roku starcie pod Geczkenli i Seliołu, otwierające bitwę pod Kırklareli, a potem biła się pod Lüleburgazem i na liniach Czataldży. Już wtedy Toszew wchodził w spory z przełożonymi, gdy uważał, że wstrzymują pościg albo każą atakować bez przygotowania. W drugiej wojnie bałkańskiej dowodził 5 Armią pod Kiustendiłem, która zatrzymała Serbów nacierających w głąb Bułgarii. W sierpniu 1913 roku awansował na generała porucznika. Klęskę kraju i pokój bukareszteński przeżył bardzo ciężko, a winą za nie obarczał rząd i naczelne dowództwo, nie żołnierzy.
1915–1916: straż nad Dunajem
Gdy jesienią 1915 roku Bułgaria zmobilizowała armię, Toszew objął 3 Armię. W odróżnieniu od dwóch pozostałych armii, które poszły na Serbię, miała ona strzec długiej granicy z Rumunią, od Dunaju po wybrzeże Morza Czarnego. Przez blisko rok stała między Ruse a Warną, budowała drogi i umacniała pozycje. Oficerowie i żołnierze, którzy chcieli walczyć, źle znosili tę bezczynność, ale gdy w sierpniu 1916 roku Rumunia przystąpiła do wojny, to właśnie armia Toszewa miała odegrać główną rolę. Podporządkowano ją Mackensenowi, przy czym Toszew zachował dowództwo operacyjne nad wojskami bułgarskimi.
Od pierwszych dni zderzyły się dwa spojrzenia na wojnę. Mackensen chciał uderzyć jednocześnie na obie rumuńskie twierdze nad Dunajem, Turtucaię i Silistrę, i szybko przygotować przeprawę na Bukareszt. Toszew uważał, że rozdzielanie sił między dwie twierdze jest zbyt ryzykowne, a dla Bułgarii celem jest przede wszystkim odzyskanie Dobrudży. Na naradzie na dworcu w Gornej Orjachowicy 31 sierpnia przekonał feldmarszałka, by wszystkie siły skupić na Turtucai, a przed Silistrą i Dobriczem zostawić tylko osłonę. Główne uderzenie powierzył 4 Presławskiej Dywizji generała Pantieleja Kisiełowa.
1916: Tutrakan i Dobrudża
Dzień po wypowiedzeniu wojny Rumunii przez Bułgarię, w nocy z 1 na 2 września, 3 Armia przekroczyła granicę Dobrudży na całej długości. Pod Tutrakanem Bułgarzy podeszli pod twierdzę, a 5 września ruszyli do szturmu. Mackensen liczył się z oblężeniem, które może potrwać tygodnie. Toszew przekonywał, że każdy dzień zwłoki pozwoli nadejść rosyjskim posiłkom. Twierdza padła 6 września, po dwóch dniach szturmu. Według austriackiej historii oficjalnej do niewoli dostało się około 28,5 tysiąca żołnierzy, a zdobyto ponad sto dział. W tych samych dniach inne oddziały armii, pod generałem Todorem Kantardżiewem, odparły pod Dobriczem wojska rosyjskie, rumuńskie i serbskich ochotników, a Rumuni opuścili Silistrę. W ciągu niewiele ponad tygodnia prawie cała południowa Dobrudża znalazła się w rękach bułgarskich.
Udział Niemców w szturmie był niewielki i Toszew przez resztę życia sprzeciwiał się próbom pomniejszania bułgarskiego charakteru tego zwycięstwa. Sukces pogłębił jednak spory z Mackensenem. We wrześniu sprzymierzeni zatrzymali się przed umocnioną linią Cobadin–Rasova, na której Rosjanie i Rumuni zebrali posiłki. Feldmarszałek domagał się kolejnych natarć, a Toszew odpowiadał, że nie pośle ludzi do ataku bez ciężkiej artylerii, rozpoznania i odwodów. Według bułgarskich biografów miał mówić, że życia bułgarskich żołnierzy nie wolno poświęcać tylko po to, by dotrzymać niemieckiego harmonogramu. Gdy pierwsze natarcia na linię Cobadin się załamały, a przeciwnik przeszedł do kontrataków, wycofał wojska na przygotowane pozycje.
Do drugiego uderzenia Mackensen podzielił wojska na dwie grupy. Wschodnia, z Niemcami i większością ciężkich dział, miała zadać główny cios pod Topraisarem. Zachodnia, pod Toszewem, złożona z Bułgarów i tureckiego VI Korpusu, miała wiązać przeciwnika nad Dunajem. Toszew był przeciwny takiemu rozbiciu swojej armii. Ofensywa ruszyła 19 października i po trzech dniach przełamała front. 22 października sprzymierzeni weszli do Konstancy, a 24 października Mackensen polecił Toszewowi zająć przyczółek pod Cernavodą. Rumuni wycofali się nocą, a rano 25 października weszli tam Bułgarzy. Kolej z Bukaresztu do Konstancy, jedyne lądowe połączenie Rumunii z morzem, została przecięta.
Dymisja
Zwycięstwo nie zakończyło konfliktu. Mackensen zabierał spod rozkazów Toszewa kolejne oddziały i przerzucał je nad Dunaj, gdzie szykował przeprawę na Bukareszt. Bułgarski generał uważał to za naruszenie nie tylko swojego autorytetu, ale i samodzielności bułgarskiego dowództwa. Chciał najpierw zająć całą Dobrudżę, aż po deltę Dunaju. Według bułgarskich źródeł dwukrotnie prosił o zwolnienie, a druga prośba, z połowy listopada, została przyjęta. Pod koniec listopada 1916 roku, w tych samych dniach, gdy Mackensen przekroczył Dunaj, 3 Armię objął generał Stefan Nerezow. Walki w północnej Dobrudży wygasły dopiero w styczniu 1917 roku.
25 marca 1917 roku Toszew awansował na generała piechoty, najwyższy wówczas stopień w armii bułgarskiej. Źródła różnie podają, co robił w kolejnych miesiącach. Według bułgarskich biografów pozostawał do dyspozycji kwatery głównej, a w styczniu 1918 roku objął urząd generał-gubernatora Macedonii, czyli okręgu wojskowo-administracyjnego obejmującego zajętą przez Bułgarów część tej krainy. Niemieckie opracowania wiążą tę nominację już z jego odejściem z Dobrudży. W czerwcu 1918 roku objął dowództwo 4 Armii, która trzymała front nad dolną Strumą i wybrzeże Morza Egejskiego aż po ujście Maricy. Według brytyjskiej historii oficjalnej była to armia nowa i słaba, złożona z jednej dywizji i kilku mniejszych oddziałów. W dniach przełomu pod Dobrym Polem jej odcinek nie był głównym celem sprzymierzonych.
Po wojnie
Po rozejmie w Salonikach i demobilizacji Toszew dowodził 4 Okręgiem Wojskowo-Inspekcyjnym w Komotini w Tracji, a 24 czerwca 1919 roku przeszedł do rezerwy. Działał w Związku Oficerów Rezerwy, a jesienią 1923 roku stanął na czele komitetu, który pomagał ofiarom komunistycznego powstania wrześniowego. W 1921 roku wydał książkę o działaniach 3 Armii w Dobrudży, pomyślaną jako odpowiedź na to, co o Bułgarach napisał we wspomnieniach Erich Ludendorff, a w 1924 roku „Zwyciężonych, choć niepobitych”, przegląd trzech wojen z lat 1912–1918. Zmarł nagle w Płowdiwie, według większości źródeł 27 listopada 1924 roku, choć część bułgarskich opracowań podaje 27 października. Pochowano go w Sofii. Jego imię nosi miasto Generał Toszewo w Dobrudży, nazwane tak w 1942 roku, i wieś w okolicach Jamboła.
Ocena
W Bułgarii Toszew uchodzi za jednego z najlepszych dowódców w historii kraju i zwycięzcę spod Tutrakanu, którego zdanie okazało się trafne: skupienie sił na jednej twierdzy dało szybki sukces i otworzyło drogę do Dobrudży. Bułgarscy autorzy chwalą go też jako dowódcę, który zostawiał inicjatywę podwładnym, mało dbał o musztrę i formalności, nagradzał żołnierzy i nie szafował ich życiem. Opowiadają, że żył tak skromnie, iż na obchody piątej rocznicy zdobycia Tutrakanu nie miał za co kupić nowego ubrania.
Spojrzenie z drugiej strony jest chłodniejsze. Niemieccy dowódcy widzieli w nim generała, który hamował tempo operacji i zbyt łatwo stawiał interes bułgarski ponad wspólny plan. Główną rolę w październikowym przełamaniu na linii Cobadin przypisują wschodniej grupie z niemiecką artylerią, a nie jego wojskom. Rumuński historyk Constantin Kirițescu zarzucał mu z kolei, że w sprawozdaniu z zajęcia Cernavody przedstawił słabe resztki dwóch rumuńskich brygad jako silną dywizję z dziesiątkami dział. Spór z Mackensenem był jednak także sporem o cele wojny: Toszew walczył o Dobrudżę, którą Bułgarzy uważali za swoją, a feldmarszałek o pokonanie Rumunii. W tym sensie jego dymisja zapowiadała rozczarowania, jakie Bułgarię miały spotkać w 1918 roku, gdy pokój bukareszteński nie dał jej całej Dobrudży.