Pierwsze posiedzenie Tymczasowej Rady Stanu
- Kategoria:
- Polityka
- Data:
- 14 stycznia 1917
- Autor:
- Łukasz Skowroń
14 stycznia 1917 roku na Zamku Królewskim w Warszawie zainaugurowała działalność Tymczasowa Rada Stanu, polski organ powołany przez okupantów do przygotowania instytucji przyszłego Królestwa Polskiego. Generał-gubernatorzy obu stref okupacyjnych, niemiecki Hans Hartwig von Beseler z Warszawy i austro-węgierski Karl Kuk z Lublina, wręczyli 25 członkom Rady akty nominacyjne. Reskrypt o ich powołaniu ogłoszono trzy dni wcześniej, 11 stycznia. Nazajutrz, 15 stycznia, Rada zebrała się na pierwszym roboczym posiedzeniu w Pałacu Krasińskich, zwanym Pałacem Rzeczypospolitej, który przekazano Radzie. W opracowaniach jako początek działalności Rady pojawiają się więc obie daty: 14 stycznia, dzień uroczystości na Zamku, i 15 stycznia, dzień pierwszych obrad. Przewodniczącym Rady, z tytułem Marszałka Koronnego, został kaliski ziemianin Wacław Niemojowski. Według jednych źródeł wybrano go jeszcze na Zamku, według innych dzień później, na posiedzeniu w Pałacu Rzeczypospolitej.
Od rozporządzenia do inauguracji
Radę powołało rozporządzenie obu generał-gubernatorów, ogłoszone 6 grudnia 1916 roku. Było pierwszym praktycznym krokiem po akcie 5 listopada, w którym cesarze Niemiec i Austro-Węgier zapowiedzieli utworzenie z zajętych ziem Królestwa Polskiego. Rada miała liczyć 25 członków: 15 z niemieckiego i 10 z austro-węgierskiego obszaru okupacyjnego. Nikt ich nie wybierał, mianowali ich okupanci. Rada miała doradzać władzom okupacyjnym w sprawach prawodawczych, przygotować projekty przyszłych instytucji państwowych i współdziałać przy tworzeniu wojska polskiego. Przy Radzie działali komisarze obu rządów: ze strony niemieckiej hrabia Hugo Lerchenfeld, ze strony austro-węgierskiej Jan Konopka. Od ogłoszenia rozporządzenia do powołania członków minęło ponad pięć tygodni.
Kto zasiadł w Radzie
Do Rady weszli wyłącznie aktywiści, czyli zwolennicy budowy państwa polskiego u boku państw centralnych. Byli wśród nich ziemianie, prawnicy, przemysłowcy, duchowni i działacze społeczni. Marszałek Niemojowski, wnuk działacza z czasów Królestwa Kongresowego Bonawentury Niemojowskiego, przez dziesięć lat kierował Towarzystwem Rolniczym w Kaliszu. Jego zastępcą, wicemarszałkiem, został profesor chemii rolnej Józef Mikułowski-Pomorski. W Radzie zasiedli też między innymi książę Franciszek Radziwiłł, bankier Kazimierz Natanson, publicysta Władysław Studnicki, od lat zwolennik oparcia sprawy polskiej o Niemcy, i hrabia Bogdan Hutten-Czapski, polski arystokrata w niemieckiej służbie i bliski współpracownik Beselera, który 5 listopada odczytał na Zamku polski tekst aktu dwóch cesarzy.
Najgłośniejszym nazwiskiem był Józef Piłsudski. Twórca Legionów od jesieni 1916 roku nie był już w wojsku, a w grudniu przyjechał do Warszawy i po wahaniach zgodził się wejść do Rady. Liczył, że zyska w ten sposób wpływ na tworzenie polskiej armii i nie odda jej w całości w ręce Beselera. Dla okupantów był to sojusznik niewygodny, bo w jego obozie powtarzano, że bez polskiej władzy nie będzie polskiego wojska.
Bojkot pasywistów
Rada nie reprezentowała całego społeczeństwa. Pasywiści, skupieni w Międzypartyjnym Kole Politycznym, liczyli na zwycięstwo Ententy i odmówili udziału. Uważali, że Rada mianowana przez okupantów i pozbawiona realnej władzy jest narzędziem Niemiec, które przede wszystkim potrzebowały polskich rekrutów. Pod nieobecność narodowych demokratów i ich sojuszników Rada skupiła tylko część polskiej sceny politycznej, choć jej członkowie przekonywali, że tworzą urząd państwowy, a nie organizację jednego obozu. Po drugiej stronie frontu Rosja nadal obiecywała Polakom własną wersję wolności: niespełna trzy tygodnie wcześniej car Mikołaj II zaliczył do celów wojny utworzenie wolnej Polski ze wszystkich trzech zaborów.
Orędzie „Polacy!”
Pierwszym publicznym wystąpieniem Rady było orędzie do narodu, wydrukowane jako odezwa „Polacy!” z datą 15 stycznia 1917 roku. Według części opracowań ogłoszono je 17 stycznia. Zaczynało się od słów, że „sprawiedliwem zrządzeniem Opatrzności” naród polski został powołany do odbudowy własnego niepodległego państwa. Za wielkie zadanie chwili Rada uznała rozciągnięcie państwowości „na wszystkie ciążące ku Polsce, a odebrane Rosji ziemie”. Zapowiadała przygotowanie sejmu i konstytucji opartej na równouprawnieniu wszystkich obywateli. Nie kwestionowała ustroju monarchicznego: sama miała działać, „zanim władzę zwierzchniczą obejmie Król Polski”.
Najwięcej miejsca orędzie poświęcało wojsku. Stworzenie „licznej, bitnej, a karnej armii polskiej” Rada nazwała „radosną i pilną koniecznością” i pierwszym warunkiem niepodległego bytu. Armia miała pomóc w uzyskaniu „możliwie szerokich granic”, a dopóki nie można wprowadzić powszechnej służby wojskowej, miała powstawać z ochotników, dla których „bohaterskie nasze legiony stanowią gotowe kadry”. Rada zapowiadała też budowę polskiego skarbu i administracji, odbudowę zniszczonego kraju i uruchomienie przemysłu. Uprzedzała, że wojna będzie wymagać dalszych ofiar i że owoce jej pracy „nie tylko od niej zależeć będą”. Kończyła hasłem: „Od marzeń i słów o Państwie Polskiem przechodzimy do czynu”.
Pierwsze decyzje
W następnych dniach Rada się zorganizowała. 16 stycznia Piłsudski podporządkował jej konspiracyjną Polską Organizację Wojskową. Na drugim posiedzeniu, 17 stycznia, Rada wybrała Wydział Wykonawczy, zalążek przyszłego rządu, i powołała komisję, która miała przygotować projekty konstytucji i ordynacji do sejmu. Do Wydziału weszli obok marszałka i wicemarszałka między innymi Piłsudski, ekonomista Stanisław Dzierzbicki i ziemianin Wojciech Rostworowski. Pod koniec stycznia podzielono jego pracę na referaty, a potem departamenty, pomyślane jako zawiązki przyszłych ministerstw.
Spór o wojsko wybuchł od razu. Rada chciała utworzyć departament wojskowy, ale okupanci się na to nie zgodzili. Zamiast niego powstała Komisja Wojskowa z księciem Radziwiłłem na czele. Na jej pierwszym posiedzeniu, 18 stycznia, referentem wybrano Piłsudskiego. W Wydziale Wykonawczym zasiadał jako „referent wojskowy”, bez tytułu dyrektora departamentu. Dowództwo nad polskim wojskiem pozostawało w rękach Beselera, który od listopada z niewielkim skutkiem wzywał Polaków do ochotniczego zaciągu.
Znaczenie
Tymczasowa Rada Stanu miała skromne uprawnienia, ale po raz pierwszy od dziesięcioleci Polacy mogli oficjalnie, pod polską nazwą i po polsku, przygotowywać przyszłe instytucje własnego państwa. Jej komisja przyjęła w lipcu projekt konstytucji, a departamenty Rady stały się zalążkiem polskiej administracji, szkolnictwa i sądownictwa. Rada przetrwała jednak tylko kilka miesięcy. Sprawa wojska, która zaprzątała ją od pierwszych dni, doprowadziła latem do kryzysu przysięgowego. Na początku lipca Piłsudski wystąpił z Rady, legioniści na jego wezwanie odmówili przysięgi na wierność braterstwu broni z Niemcami i Austro-Węgrami, a pod koniec sierpnia 1917 roku członkowie Rady złożyli mandaty.