- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 22 września 1914
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Pierwsza bitwa w Pikardii
- Tagi:
- Francja, Niemcy, Noël de Castelnau, wyścig do morza
22 września 1914 roku w Pikardii, na północ od rzeki Oise, rozpoczęła się pierwsza bitwa w Pikardii. Nowo utworzona francuska 2 Armia generała Noëla de Castelnau ruszyła do natarcia, by obejść od zachodu skrzydło armii niemieckich. Bitwa, trwająca do 26 września, była pierwszym dużym starciem tak zwanego wyścigu do morza, czyli serii prób oskrzydlenia przeciwnika, które jesienią 1914 roku przesunęły front zachodni aż do wybrzeża Morza Północnego.
Impas nad Aisne
W połowie września armie niemieckie, wycofane znad Marny, zatrzymały się na wzgórzach nad rzeką Aisne. Francuzi i Brytyjczycy przez kilka dni bezskutecznie próbowali zepchnąć je z tych pozycji. Gdy bitwa nad Aisne dobiegła końca, obie strony zaczęły się okopywać. Front ciągnął się już od granicy szwajcarskiej do okolic Compiègne, ale dalej na zachód i północ nie było żadnej linii. Między Oise a kanałem La Manche rozciągał się obszar, na którym stały tylko nieliczne oddziały kawalerii i wojsk terytorialnych.
Dowódcy obu stron doszli do tego samego wniosku. Skoro nie da się przełamać frontu, trzeba go obejść. Naczelny wódz armii francuskiej, generał Joseph Joffre, już od 17 września kazał francuskiej 6 Armii nacierać na północ od Oise, w okolicach Noyon, ale Niemcy szybko zatrzymali to natarcie. Joffre postanowił więc zgromadzić dalej na zachodzie nową armię, która uderzy na otwarte niemieckie skrzydło.
Nowa armia Castelnau
Dowództwo nowej armii Joffre powierzył Castelnau, który w sierpniu i wrześniu dowodził 2 Armią w Lotaryngii i obronił Nancy. Castelnau przybył na północ ze swoim sztabem, zachowując numer armii. Jej trzon stanowiły korpusy przewiezione koleją z różnych odcinków frontu. IV i XIII Korpus przeszły do niej z 6 Armii, XIV i XX Korpus przyjechały ze wschodu, a lewe skrzydło osłaniał korpus kawalerii generała Louisa Conneau. Wojska wyładowywały się w okolicach Amiens i Montdidier.
Francuzi mieli w tym wyścigu ważny atut. Przewozili wojska po własnych, nieuszkodzonych liniach kolejowych, biegnących łukiem za frontem. Niemcy korzystali z kolei w zajętej części Francji i w Belgii, w dużej mierze zniszczonych podczas sierpniowego pochodu i odwrotu znad Marny. Według niektórych szacunków Francuzi mogli uruchamiać do 200 pociągów wojskowych na dobę, a Niemcy tylko kilkadziesiąt.
Niemiecka odpowiedź
Nowy szef niemieckiego sztabu generalnego, generał Erich von Falkenhayn, myślał podobnie jak Joffre. Na prawe skrzydło, obok 1 Armii generała Alexandra von Klucka, kierował korpusy zdejmowane z frontu nad Aisne. Około 21 września zdecydował, że w rejonie Amiens zostanie skupiona 6 Armia następcy tronu Bawarii, księcia Ruprechta. Armia ta dotąd walczyła w Lotaryngii, naprzeciw Castelnau. Teraz dwaj przeciwnicy spotykali się ponownie, kilkaset kilometrów dalej na północy.
Niemiecka kolej nie nadążała jednak z przewozami. 22 września naprzeciw Francuzów stały tylko II Korpus, który dopiero co nadszedł znad Aisne, oraz IX Korpus Rezerwowy, chroniące skrajne prawe skrzydło armii Klucka.
Natarcie 22 września
22 września korpusy Castelnau przeszły rzeczkę Avre i ruszyły na wschód i północny wschód, na linii od Lassigny przez Roye po Chaulnes. Celem było wyjście na tyły Niemców walczących nad Oise i Aisne. W pierwszym dniu Francuzi zepchnęli przeciwnika z części pozycji, ale nie znaleźli przed sobą pustki, na którą liczyli. Niemcy bronili się twardo i czekali na posiłki.
W kolejnych dniach sytuacja się odwróciła. 23 i 24 września przybył niemiecki XVIII Korpus, zdjęty z frontu pod Reims, i razem z II Korpusem przeszedł do kontrataku. Ciężkie walki toczyły się pod Roye, Lassigny i na drogach prowadzących do Péronne. Francuzi musieli oddać część zdobytego terenu, a na północnym skrzydle ich kawaleria i dywizje terytorialne wycofały się za Sommę. Do 26 września siły obu stron się wyczerpały i wojska zaczęły się okopywać.
Znaczenie
Pierwsza bitwa w Pikardii nie przyniosła rozstrzygnięcia, ale wyznaczyła schemat następnych tygodni. Każda próba obejścia przeciwnika kończyła się czołowym starciem ze świeżymi siłami, nadciągającymi z przeciwnej strony, a nowy odcinek frontu zastygał w okopach. Już 25 września walki przeniosły się dalej na północ, w okolice Albert i Bapaume, a na początku października pod Arras. W październiku wyścig dotarł do Flandrii i zakończył się na wybrzeżu Morza Północnego.
Nazwa „wyścig do morza” jest zresztą nieco myląca. Żadnej ze stron nie chodziło o dotarcie do wybrzeża, lecz o obejście skrzydła przeciwnika. Morze było po prostu miejscem, w którym zabrakło przestrzeni na kolejne manewry. Linia, która ustaliła się w Pikardii pod koniec września 1914 roku, przetrwała niemal bez zmian do wiosny 1917 roku.